24.05 pojawi się SZALONY (nowa piosenka)
dla ciekawych mam kilka smaczków: otóż tekst, muzykę, produkcję oraz obraz skomponowałam sama, przy pracy odwiedziłam swoje ulubione przestrzenie brzmieniowe i przyszykowałam wizualną opowieść, zastanawiam się, jak odbierzecie ten utwór 🫧

@vogue.polska
Kilka dni po sesji zdjęciowej, która ukazała się w druku Vogue, usiadłam na łóżku i najbliższej mi osobie opowiedziałam, co u mnie. Zaczęłam od faktów: praca nad muzyką w studio, trzy sesje zdjęciowe, planowanie wydawnictwa nowych utworów, trudne sprawy rodzinne, kilometry w pociągu, niedostatek snu, impreza w Berlinie, która była jeszcze przede mną. Mówiąc o tym ostatnim po policzku ciekły mi łzy. Złapała mnie za ramię i zapytała, że to chyba fajne wydarzenie – zabawa z przyjaciółmi. Odpowiedziałam, że kocham swoje życie i że mam przy sobie pięknych ludzi, jestem najszczęśliwsza i wdzięczna, szlochałam. Dużo się ostatnio nauczyłam. Jestem bardzo blisko siebie, choć czuję, że mój system często bywa przeciążony. Sama za to odpowiadam, sama wyciągam ręce po 50kg sztangi, które unoszę najczęściej siłą woli… jest mi niezmiernie miło, że są osoby, które zauważają moją pracę i umacniają każdy krok tej podróży. Dziękuję, naprawdę dziękuję.

@vogue.polska
Kilka dni po sesji zdjęciowej, która ukazała się w druku Vogue, usiadłam na łóżku i najbliższej mi osobie opowiedziałam, co u mnie. Zaczęłam od faktów: praca nad muzyką w studio, trzy sesje zdjęciowe, planowanie wydawnictwa nowych utworów, trudne sprawy rodzinne, kilometry w pociągu, niedostatek snu, impreza w Berlinie, która była jeszcze przede mną. Mówiąc o tym ostatnim po policzku ciekły mi łzy. Złapała mnie za ramię i zapytała, że to chyba fajne wydarzenie – zabawa z przyjaciółmi. Odpowiedziałam, że kocham swoje życie i że mam przy sobie pięknych ludzi, jestem najszczęśliwsza i wdzięczna, szlochałam. Dużo się ostatnio nauczyłam. Jestem bardzo blisko siebie, choć czuję, że mój system często bywa przeciążony. Sama za to odpowiadam, sama wyciągam ręce po 50kg sztangi, które unoszę najczęściej siłą woli… jest mi niezmiernie miło, że są osoby, które zauważają moją pracę i umacniają każdy krok tej podróży. Dziękuję, naprawdę dziękuję.

@vogue.polska
Kilka dni po sesji zdjęciowej, która ukazała się w druku Vogue, usiadłam na łóżku i najbliższej mi osobie opowiedziałam, co u mnie. Zaczęłam od faktów: praca nad muzyką w studio, trzy sesje zdjęciowe, planowanie wydawnictwa nowych utworów, trudne sprawy rodzinne, kilometry w pociągu, niedostatek snu, impreza w Berlinie, która była jeszcze przede mną. Mówiąc o tym ostatnim po policzku ciekły mi łzy. Złapała mnie za ramię i zapytała, że to chyba fajne wydarzenie – zabawa z przyjaciółmi. Odpowiedziałam, że kocham swoje życie i że mam przy sobie pięknych ludzi, jestem najszczęśliwsza i wdzięczna, szlochałam. Dużo się ostatnio nauczyłam. Jestem bardzo blisko siebie, choć czuję, że mój system często bywa przeciążony. Sama za to odpowiadam, sama wyciągam ręce po 50kg sztangi, które unoszę najczęściej siłą woli… jest mi niezmiernie miło, że są osoby, które zauważają moją pracę i umacniają każdy krok tej podróży. Dziękuję, naprawdę dziękuję.

@vogue.polska
Kilka dni po sesji zdjęciowej, która ukazała się w druku Vogue, usiadłam na łóżku i najbliższej mi osobie opowiedziałam, co u mnie. Zaczęłam od faktów: praca nad muzyką w studio, trzy sesje zdjęciowe, planowanie wydawnictwa nowych utworów, trudne sprawy rodzinne, kilometry w pociągu, niedostatek snu, impreza w Berlinie, która była jeszcze przede mną. Mówiąc o tym ostatnim po policzku ciekły mi łzy. Złapała mnie za ramię i zapytała, że to chyba fajne wydarzenie – zabawa z przyjaciółmi. Odpowiedziałam, że kocham swoje życie i że mam przy sobie pięknych ludzi, jestem najszczęśliwsza i wdzięczna, szlochałam. Dużo się ostatnio nauczyłam. Jestem bardzo blisko siebie, choć czuję, że mój system często bywa przeciążony. Sama za to odpowiadam, sama wyciągam ręce po 50kg sztangi, które unoszę najczęściej siłą woli… jest mi niezmiernie miło, że są osoby, które zauważają moją pracę i umacniają każdy krok tej podróży. Dziękuję, naprawdę dziękuję.

@vogue.polska
Kilka dni po sesji zdjęciowej, która ukazała się w druku Vogue, usiadłam na łóżku i najbliższej mi osobie opowiedziałam, co u mnie. Zaczęłam od faktów: praca nad muzyką w studio, trzy sesje zdjęciowe, planowanie wydawnictwa nowych utworów, trudne sprawy rodzinne, kilometry w pociągu, niedostatek snu, impreza w Berlinie, która była jeszcze przede mną. Mówiąc o tym ostatnim po policzku ciekły mi łzy. Złapała mnie za ramię i zapytała, że to chyba fajne wydarzenie – zabawa z przyjaciółmi. Odpowiedziałam, że kocham swoje życie i że mam przy sobie pięknych ludzi, jestem najszczęśliwsza i wdzięczna, szlochałam. Dużo się ostatnio nauczyłam. Jestem bardzo blisko siebie, choć czuję, że mój system często bywa przeciążony. Sama za to odpowiadam, sama wyciągam ręce po 50kg sztangi, które unoszę najczęściej siłą woli… jest mi niezmiernie miło, że są osoby, które zauważają moją pracę i umacniają każdy krok tej podróży. Dziękuję, naprawdę dziękuję.

@vogue.polska
Kilka dni po sesji zdjęciowej, która ukazała się w druku Vogue, usiadłam na łóżku i najbliższej mi osobie opowiedziałam, co u mnie. Zaczęłam od faktów: praca nad muzyką w studio, trzy sesje zdjęciowe, planowanie wydawnictwa nowych utworów, trudne sprawy rodzinne, kilometry w pociągu, niedostatek snu, impreza w Berlinie, która była jeszcze przede mną. Mówiąc o tym ostatnim po policzku ciekły mi łzy. Złapała mnie za ramię i zapytała, że to chyba fajne wydarzenie – zabawa z przyjaciółmi. Odpowiedziałam, że kocham swoje życie i że mam przy sobie pięknych ludzi, jestem najszczęśliwsza i wdzięczna, szlochałam. Dużo się ostatnio nauczyłam. Jestem bardzo blisko siebie, choć czuję, że mój system często bywa przeciążony. Sama za to odpowiadam, sama wyciągam ręce po 50kg sztangi, które unoszę najczęściej siłą woli… jest mi niezmiernie miło, że są osoby, które zauważają moją pracę i umacniają każdy krok tej podróży. Dziękuję, naprawdę dziękuję.

@vogue.polska
Kilka dni po sesji zdjęciowej, która ukazała się w druku Vogue, usiadłam na łóżku i najbliższej mi osobie opowiedziałam, co u mnie. Zaczęłam od faktów: praca nad muzyką w studio, trzy sesje zdjęciowe, planowanie wydawnictwa nowych utworów, trudne sprawy rodzinne, kilometry w pociągu, niedostatek snu, impreza w Berlinie, która była jeszcze przede mną. Mówiąc o tym ostatnim po policzku ciekły mi łzy. Złapała mnie za ramię i zapytała, że to chyba fajne wydarzenie – zabawa z przyjaciółmi. Odpowiedziałam, że kocham swoje życie i że mam przy sobie pięknych ludzi, jestem najszczęśliwsza i wdzięczna, szlochałam. Dużo się ostatnio nauczyłam. Jestem bardzo blisko siebie, choć czuję, że mój system często bywa przeciążony. Sama za to odpowiadam, sama wyciągam ręce po 50kg sztangi, które unoszę najczęściej siłą woli… jest mi niezmiernie miło, że są osoby, które zauważają moją pracę i umacniają każdy krok tej podróży. Dziękuję, naprawdę dziękuję.

Ostatnio zdałam sobie sprawę, że poświęcam bardzo dużo energii w życiu na kontrolę. Zdrowe odżywianie, odpowiednia ilość snu, sport, rozwój osobisty, wszystko pod miarę możliwości najlepszej wersji mnie. Tylko, że każdy dzień jest inny. Każda część mnie potrzebuje zaopiekowania bez nacisku, w tym spokoju i radości najbardziej. Restrykcyjne traktowanie i patrzenie na rzeczy takim jakimi chciałabym je widzieć… jednak nie do końca mi służą – przyczyniły się do bardzo wysokiego kortyzolu, poczucia, że jest wciąż za mało wydajnie i do problemów ze snem.
Muszę zamieniłam na chcę. Intensywne treningi aktywujące u mnie mechanizmy przetrwania, podnoszące poziom stresu, zastąpiłam długimi spacerami. Energię odnawiam na imprezach tanecznych z dobrą muzyką — ruszam się wyrzucając z ciała niechciane napięcia, myśli i wpadam w trans pozostawiając na twarzy uśmiech. Ruch może być zabawą.
Ostatnio zdałam sobie sprawę, że poświęcam bardzo dużo energii w życiu na kontrolę. Zdrowe odżywianie, odpowiednia ilość snu, sport, rozwój osobisty, wszystko pod miarę możliwości najlepszej wersji mnie. Tylko, że każdy dzień jest inny. Każda część mnie potrzebuje zaopiekowania bez nacisku, w tym spokoju i radości najbardziej. Restrykcyjne traktowanie i patrzenie na rzeczy takim jakimi chciałabym je widzieć… jednak nie do końca mi służą – przyczyniły się do bardzo wysokiego kortyzolu, poczucia, że jest wciąż za mało wydajnie i do problemów ze snem.
Muszę zamieniłam na chcę. Intensywne treningi aktywujące u mnie mechanizmy przetrwania, podnoszące poziom stresu, zastąpiłam długimi spacerami. Energię odnawiam na imprezach tanecznych z dobrą muzyką — ruszam się wyrzucając z ciała niechciane napięcia, myśli i wpadam w trans pozostawiając na twarzy uśmiech. Ruch może być zabawą.
Ostatnio zdałam sobie sprawę, że poświęcam bardzo dużo energii w życiu na kontrolę. Zdrowe odżywianie, odpowiednia ilość snu, sport, rozwój osobisty, wszystko pod miarę możliwości najlepszej wersji mnie. Tylko, że każdy dzień jest inny. Każda część mnie potrzebuje zaopiekowania bez nacisku, w tym spokoju i radości najbardziej. Restrykcyjne traktowanie i patrzenie na rzeczy takim jakimi chciałabym je widzieć… jednak nie do końca mi służą – przyczyniły się do bardzo wysokiego kortyzolu, poczucia, że jest wciąż za mało wydajnie i do problemów ze snem.
Muszę zamieniłam na chcę. Intensywne treningi aktywujące u mnie mechanizmy przetrwania, podnoszące poziom stresu, zastąpiłam długimi spacerami. Energię odnawiam na imprezach tanecznych z dobrą muzyką — ruszam się wyrzucając z ciała niechciane napięcia, myśli i wpadam w trans pozostawiając na twarzy uśmiech. Ruch może być zabawą.
Ostatnio zdałam sobie sprawę, że poświęcam bardzo dużo energii w życiu na kontrolę. Zdrowe odżywianie, odpowiednia ilość snu, sport, rozwój osobisty, wszystko pod miarę możliwości najlepszej wersji mnie. Tylko, że każdy dzień jest inny. Każda część mnie potrzebuje zaopiekowania bez nacisku, w tym spokoju i radości najbardziej. Restrykcyjne traktowanie i patrzenie na rzeczy takim jakimi chciałabym je widzieć… jednak nie do końca mi służą – przyczyniły się do bardzo wysokiego kortyzolu, poczucia, że jest wciąż za mało wydajnie i do problemów ze snem.
Muszę zamieniłam na chcę. Intensywne treningi aktywujące u mnie mechanizmy przetrwania, podnoszące poziom stresu, zastąpiłam długimi spacerami. Energię odnawiam na imprezach tanecznych z dobrą muzyką — ruszam się wyrzucając z ciała niechciane napięcia, myśli i wpadam w trans pozostawiając na twarzy uśmiech. Ruch może być zabawą.
Do wygrania podwójne wejście na festiwal w Katowicach –
4-6.06 @nowa_muzyka_festiwal
Co trzeba zrobić?
ruch1 – stwórz post z dźwiękiem ulubionej wersji piosenki Ruch (ostatni potrójny singiel) pokazując na co przeznaczasz czas, coś przecież robisz z życiem, nie?
i oznacz w komentarzu osobę, którą zabierzesz ze sobą na festiwal, albo której na pewno nie zabierzesz… dla zasady
wyniki konkursu 23.05 (zgłoszenia do 00:00 22.05), ale może zrobimy ustawiony konkurs
xx

złapana na uprzęży – tym razem w roli Wendy Darling
teraz oficjalnie można mówić, że mam polot… ej ale szczerze to jak patrzę na te zdjęcia to trochę nie dowierzam, chichram się pod nosem i jestem wdzięczna za każde słowo z Pawłem, oboje lubimy słowo. Czuję ekscytację, że to dopiero początek.
Dlatego 15.05 razem z @pezetofficial wypuścimy kolejny numer, bo jakimś sensie równie wysokich lotów hehe,
iiiii zbliżamy się do celu, gdziekolwiek by on nie był. :)
A jak ktoś chce zgarnąć gadżety z merczu Pawła to oznaczcie w komentarzu ulubioną osobę, do której będę mogła posłać gołębia pocztowego – bo tak wyszło, że coś mam i chętnie się podzielę.
Te piękne zdjęcia zrobił @piotr_tarasewicz
Ps. gorset pęka w szwach bo tyle motylków w brzuchu mi się ostatnio nazbierało…

złapana na uprzęży – tym razem w roli Wendy Darling
teraz oficjalnie można mówić, że mam polot… ej ale szczerze to jak patrzę na te zdjęcia to trochę nie dowierzam, chichram się pod nosem i jestem wdzięczna za każde słowo z Pawłem, oboje lubimy słowo. Czuję ekscytację, że to dopiero początek.
Dlatego 15.05 razem z @pezetofficial wypuścimy kolejny numer, bo jakimś sensie równie wysokich lotów hehe,
iiiii zbliżamy się do celu, gdziekolwiek by on nie był. :)
A jak ktoś chce zgarnąć gadżety z merczu Pawła to oznaczcie w komentarzu ulubioną osobę, do której będę mogła posłać gołębia pocztowego – bo tak wyszło, że coś mam i chętnie się podzielę.
Te piękne zdjęcia zrobił @piotr_tarasewicz
Ps. gorset pęka w szwach bo tyle motylków w brzuchu mi się ostatnio nazbierało…

złapana na uprzęży – tym razem w roli Wendy Darling
teraz oficjalnie można mówić, że mam polot… ej ale szczerze to jak patrzę na te zdjęcia to trochę nie dowierzam, chichram się pod nosem i jestem wdzięczna za każde słowo z Pawłem, oboje lubimy słowo. Czuję ekscytację, że to dopiero początek.
Dlatego 15.05 razem z @pezetofficial wypuścimy kolejny numer, bo jakimś sensie równie wysokich lotów hehe,
iiiii zbliżamy się do celu, gdziekolwiek by on nie był. :)
A jak ktoś chce zgarnąć gadżety z merczu Pawła to oznaczcie w komentarzu ulubioną osobę, do której będę mogła posłać gołębia pocztowego – bo tak wyszło, że coś mam i chętnie się podzielę.
Te piękne zdjęcia zrobił @piotr_tarasewicz
Ps. gorset pęka w szwach bo tyle motylków w brzuchu mi się ostatnio nazbierało…

złapana na uprzęży – tym razem w roli Wendy Darling
teraz oficjalnie można mówić, że mam polot… ej ale szczerze to jak patrzę na te zdjęcia to trochę nie dowierzam, chichram się pod nosem i jestem wdzięczna za każde słowo z Pawłem, oboje lubimy słowo. Czuję ekscytację, że to dopiero początek.
Dlatego 15.05 razem z @pezetofficial wypuścimy kolejny numer, bo jakimś sensie równie wysokich lotów hehe,
iiiii zbliżamy się do celu, gdziekolwiek by on nie był. :)
A jak ktoś chce zgarnąć gadżety z merczu Pawła to oznaczcie w komentarzu ulubioną osobę, do której będę mogła posłać gołębia pocztowego – bo tak wyszło, że coś mam i chętnie się podzielę.
Te piękne zdjęcia zrobił @piotr_tarasewicz
Ps. gorset pęka w szwach bo tyle motylków w brzuchu mi się ostatnio nazbierało…

złapana na uprzęży – tym razem w roli Wendy Darling
teraz oficjalnie można mówić, że mam polot… ej ale szczerze to jak patrzę na te zdjęcia to trochę nie dowierzam, chichram się pod nosem i jestem wdzięczna za każde słowo z Pawłem, oboje lubimy słowo. Czuję ekscytację, że to dopiero początek.
Dlatego 15.05 razem z @pezetofficial wypuścimy kolejny numer, bo jakimś sensie równie wysokich lotów hehe,
iiiii zbliżamy się do celu, gdziekolwiek by on nie był. :)
A jak ktoś chce zgarnąć gadżety z merczu Pawła to oznaczcie w komentarzu ulubioną osobę, do której będę mogła posłać gołębia pocztowego – bo tak wyszło, że coś mam i chętnie się podzielę.
Te piękne zdjęcia zrobił @piotr_tarasewicz
Ps. gorset pęka w szwach bo tyle motylków w brzuchu mi się ostatnio nazbierało…

złapana na uprzęży – tym razem w roli Wendy Darling
teraz oficjalnie można mówić, że mam polot… ej ale szczerze to jak patrzę na te zdjęcia to trochę nie dowierzam, chichram się pod nosem i jestem wdzięczna za każde słowo z Pawłem, oboje lubimy słowo. Czuję ekscytację, że to dopiero początek.
Dlatego 15.05 razem z @pezetofficial wypuścimy kolejny numer, bo jakimś sensie równie wysokich lotów hehe,
iiiii zbliżamy się do celu, gdziekolwiek by on nie był. :)
A jak ktoś chce zgarnąć gadżety z merczu Pawła to oznaczcie w komentarzu ulubioną osobę, do której będę mogła posłać gołębia pocztowego – bo tak wyszło, że coś mam i chętnie się podzielę.
Te piękne zdjęcia zrobił @piotr_tarasewicz
Ps. gorset pęka w szwach bo tyle motylków w brzuchu mi się ostatnio nazbierało…

złapana na uprzęży – tym razem w roli Wendy Darling
teraz oficjalnie można mówić, że mam polot… ej ale szczerze to jak patrzę na te zdjęcia to trochę nie dowierzam, chichram się pod nosem i jestem wdzięczna za każde słowo z Pawłem, oboje lubimy słowo. Czuję ekscytację, że to dopiero początek.
Dlatego 15.05 razem z @pezetofficial wypuścimy kolejny numer, bo jakimś sensie równie wysokich lotów hehe,
iiiii zbliżamy się do celu, gdziekolwiek by on nie był. :)
A jak ktoś chce zgarnąć gadżety z merczu Pawła to oznaczcie w komentarzu ulubioną osobę, do której będę mogła posłać gołębia pocztowego – bo tak wyszło, że coś mam i chętnie się podzielę.
Te piękne zdjęcia zrobił @piotr_tarasewicz
Ps. gorset pęka w szwach bo tyle motylków w brzuchu mi się ostatnio nazbierało…

złapana na uprzęży – tym razem w roli Wendy Darling
teraz oficjalnie można mówić, że mam polot… ej ale szczerze to jak patrzę na te zdjęcia to trochę nie dowierzam, chichram się pod nosem i jestem wdzięczna za każde słowo z Pawłem, oboje lubimy słowo. Czuję ekscytację, że to dopiero początek.
Dlatego 15.05 razem z @pezetofficial wypuścimy kolejny numer, bo jakimś sensie równie wysokich lotów hehe,
iiiii zbliżamy się do celu, gdziekolwiek by on nie był. :)
A jak ktoś chce zgarnąć gadżety z merczu Pawła to oznaczcie w komentarzu ulubioną osobę, do której będę mogła posłać gołębia pocztowego – bo tak wyszło, że coś mam i chętnie się podzielę.
Te piękne zdjęcia zrobił @piotr_tarasewicz
Ps. gorset pęka w szwach bo tyle motylków w brzuchu mi się ostatnio nazbierało…

złapana na uprzęży – tym razem w roli Wendy Darling
teraz oficjalnie można mówić, że mam polot… ej ale szczerze to jak patrzę na te zdjęcia to trochę nie dowierzam, chichram się pod nosem i jestem wdzięczna za każde słowo z Pawłem, oboje lubimy słowo. Czuję ekscytację, że to dopiero początek.
Dlatego 15.05 razem z @pezetofficial wypuścimy kolejny numer, bo jakimś sensie równie wysokich lotów hehe,
iiiii zbliżamy się do celu, gdziekolwiek by on nie był. :)
A jak ktoś chce zgarnąć gadżety z merczu Pawła to oznaczcie w komentarzu ulubioną osobę, do której będę mogła posłać gołębia pocztowego – bo tak wyszło, że coś mam i chętnie się podzielę.
Te piękne zdjęcia zrobił @piotr_tarasewicz
Ps. gorset pęka w szwach bo tyle motylków w brzuchu mi się ostatnio nazbierało…

złapana na uprzęży – tym razem w roli Wendy Darling
teraz oficjalnie można mówić, że mam polot… ej ale szczerze to jak patrzę na te zdjęcia to trochę nie dowierzam, chichram się pod nosem i jestem wdzięczna za każde słowo z Pawłem, oboje lubimy słowo. Czuję ekscytację, że to dopiero początek.
Dlatego 15.05 razem z @pezetofficial wypuścimy kolejny numer, bo jakimś sensie równie wysokich lotów hehe,
iiiii zbliżamy się do celu, gdziekolwiek by on nie był. :)
A jak ktoś chce zgarnąć gadżety z merczu Pawła to oznaczcie w komentarzu ulubioną osobę, do której będę mogła posłać gołębia pocztowego – bo tak wyszło, że coś mam i chętnie się podzielę.
Te piękne zdjęcia zrobił @piotr_tarasewicz
Ps. gorset pęka w szwach bo tyle motylków w brzuchu mi się ostatnio nazbierało…
O Visualizador de Stories do Instagram é uma ferramenta fácil que permite assistir e salvar stories, vídeos, fotos ou IGTV do Instagram secretamente. Com este serviço, você pode baixar conteúdos e apreciá-los offline sempre que quiser. Se você encontrar algo interessante no Instagram que gostaria de ver mais tarde ou quiser visualizar stories de forma anônima, nosso Visualizador é perfeito para você. Anonstories oferece uma excelente solução para manter sua identidade oculta. O Instagram lançou a funcionalidade de Stories em agosto de 2023, que logo foi adotada por outras plataformas devido ao seu formato dinâmico e sensível ao tempo. Os Stories permitem que os usuários compartilhem atualizações rápidas, sejam fotos, vídeos ou selfies, com textos, emojis ou filtros, e ficam visíveis por apenas 24 horas. Esse limite de tempo cria maior engajamento em comparação com posts comuns. Nos dias de hoje, os Stories são uma das formas mais populares de se conectar e comunicar nas redes sociais. No entanto, quando você visualiza um Story, o criador pode ver seu nome na lista de visualizadores, o que pode ser uma preocupação com a privacidade. E se você quiser navegar pelos Stories sem ser notado? É aí que o Anonstories se torna útil. Ele permite que você assista a conteúdos públicos do Instagram sem revelar sua identidade. Basta digitar o nome de usuário do perfil que você está curioso, e a ferramenta mostrará seus Stories mais recentes. Funcionalidades do Visualizador Anonstories: - Navegação Anônima: Veja Stories sem aparecer na lista de visualizadores. - Sem Conta Necessária: Veja conteúdos públicos sem se cadastrar no Instagram. - Download de Conteúdos: Salve qualquer conteúdo de Stories diretamente no seu dispositivo para uso offline. - Veja Destaques: Acesse os Destaques do Instagram, até mesmo após o prazo de 24 horas. - Monitoramento de Reposts: Acompanhe os reposts ou o nível de engajamento em Stories de perfis pessoais. Limitações: - Esta ferramenta funciona apenas com contas públicas; contas privadas permanecem inacessíveis. Benefícios: - Amigável à Privacidade: Veja qualquer conteúdo do Instagram sem ser notado. - Simples e Fácil: Não há necessidade de instalação de aplicativo ou registro. - Ferramentas Exclusivas: Baixe e gerencie conteúdos de maneiras que o Instagram não oferece.
Acompanhe as atualizações do Instagram de forma discreta, protegendo sua privacidade e permanecendo anônimo.
Veja perfis e fotos anonimamente com facilidade usando o Visualizador de Perfil Privado.
Esta ferramenta gratuita permite que você veja Stories do Instagram anonimamente, garantindo que sua atividade permaneça oculta do criador do story.
Anonstories permite que os usuários vejam stories do Instagram sem alertar o criador.
Funciona perfeitamente em iOS, Android, Windows, macOS e navegadores modernos como Chrome e Safari.
Prioriza navegação segura e anônima, sem necessidade de credenciais de login.
Os usuários podem visualizar stories públicos digitando apenas o nome de usuário—sem precisar de uma conta.
Baixa fotos (JPEG) e vídeos (MP4) com facilidade.
O serviço é gratuito.
Conteúdos de contas privadas só podem ser acessados por seguidores.
Os arquivos são para uso pessoal ou educacional, conforme as regras de direitos autorais.
Digite um nome de usuário público para ver ou baixar stories. O serviço gera links diretos para salvar o conteúdo localmente.