X~>>•<<~X
We don't stop playing because we grow old; we grow old because we stop playing. 🔥🌊🌏🌪💫❤️

10 CZERWCA
18:00-21:00
@pieknobyzalewska
•••>krąg jest bezpłatny, ale istnieje możliwość wsparcia naszej pracy i miejsca które tworzyMY dowolną wpłatą 👐🏽✨👐🏽
•••>ilość miejsc ograniczona
____________________________
ZAPISY••>prywatna wiadomość
____________________________
📷 @miedziak.skonieczna
____________________________
#krąg #razem #niebinarność
#kobiecość #męskość

10 CZERWCA
18:00-21:00
@pieknobyzalewska
•••>krąg jest bezpłatny, ale istnieje możliwość wsparcia naszej pracy i miejsca które tworzyMY dowolną wpłatą 👐🏽✨👐🏽
•••>ilość miejsc ograniczona
____________________________
ZAPISY••>prywatna wiadomość
____________________________
📷 @miedziak.skonieczna
____________________________
#krąg #razem #niebinarność
#kobiecość #męskość

10 CZERWCA
18:00-21:00
@pieknobyzalewska
•••>krąg jest bezpłatny, ale istnieje możliwość wsparcia naszej pracy i miejsca które tworzyMY dowolną wpłatą 👐🏽✨👐🏽
•••>ilość miejsc ograniczona
____________________________
ZAPISY••>prywatna wiadomość
____________________________
📷 @miedziak.skonieczna
____________________________
#krąg #razem #niebinarność
#kobiecość #męskość

10 CZERWCA
18:00-21:00
@pieknobyzalewska
•••>krąg jest bezpłatny, ale istnieje możliwość wsparcia naszej pracy i miejsca które tworzyMY dowolną wpłatą 👐🏽✨👐🏽
•••>ilość miejsc ograniczona
____________________________
ZAPISY••>prywatna wiadomość
____________________________
📷 @miedziak.skonieczna
____________________________
#krąg #razem #niebinarność
#kobiecość #męskość

10 CZERWCA
18:00-21:00
@pieknobyzalewska
•••>krąg jest bezpłatny, ale istnieje możliwość wsparcia naszej pracy i miejsca które tworzyMY dowolną wpłatą 👐🏽✨👐🏽
•••>ilość miejsc ograniczona
____________________________
ZAPISY••>prywatna wiadomość
____________________________
📷 @miedziak.skonieczna
____________________________
#krąg #razem #niebinarność
#kobiecość #męskość

Mama to taka pierwsza kosmiczna MOC, która powiedziała materii: „oddychaj”.
To przez nią wszechświat nauczył się bić sercem.
Każdy z nas : król, żebrak, poeta, grzesznik, geniusz wszedł tutaj … przez ten sam portal światła i bólu.
Poprzez ciało kobiety.
Poprzez energię Matki.
Matka jest jak ziemia:
Bywa, że nosi ciężar bez skargi,
pęka w ciszy, a mimo to rodzi kwiaty.
Jest pierwszym domem, zanim powstanie jakikolwiek dom.
Jest pierwszym rytmem, zanim usłyszysz muzykę.
Jest pierwszym oceanem, zanim nauczysz się płynąć przez życie.
I może właśnie dlatego ten świat tak desperacko szuka miłości - bo każdy z nas kiedyś żył zanurzony w Niej całkowicie.
Matka to archetyp samego stworzenia. Zrodzenia.
To energia, która mówi:
„oddam swoje ciało, swój sen, swoje lata… żebyś ty mógł stać się sobą.”
Nie ma bardziej boskiego aktu niż to.
Bo macierzyństwo nie jest perfekcją.
Jest alchemią oddawnia siebie.
To noc zamieniana w kołysankę.
To strach ukrywany pod uśmiechem.
To zmęczenie, które rano i tak potrafi zrobić śniadanie.
Matka niesie świat, zanim świat nauczy się chodzić.
I każdy z nas niezależnie od tego, dokąd doszedł, nosi w sobie ślad kobiety, która kiedyś trzymała jego istnienie jak płomień między dłońmi.
Dlatego wdzięczność dla Matki nie jest obowiązkiem.
Jest przebudzeniem.
Uznaniem swojego źródła.
Powrotem do prawdy, że nigdy nie byliśmy „samo-stworzeni”.
Ktoś cierpiał, żebyśmy mogli marzyć.
Ktoś czuwał, żebyśmy mogli spać spokojnie.
Ktoś kochał nas jeszcze zanim zobaczył nasze oczy.
Dziś, jako mężczyzna, kłaniam się tej MOCY.
Nie tylko swojej Mamie i Kasi mamie moich dzieci.
Każdej Mamie.
Bo to Wy jesteście niewidzialną architekturą ludzkości.
To przez Was życie wciąż wybiera światło zamiast pustki.
I może właśnie w energii Matki człowiek po raz pierwszy dotyka czegoś boskiego - miłości, która tworzy życie…
📸 @jacekporemba 🙌

Nie jesteś maszyną.
Jesteś duszą, która potrzebuje muzyki, tańca, bliskości, zachodów słońca, śmiechu i tych drobnych, ukrytych w codzienności radości.
Stawiaj je na pierwszym miejscu bo to od nich naprawdę zależy jakość twojego życia.
Życie nie jest stworzone do niekończącego się stresu i przetrwania.
Zatrzymaj się na chwilę.
Spójrz w górę.
Niech zachód słońca przypomni ci, że jesteś tu po to, by żyć - nie tylko, by gonić i spełniać obowiązki.
Idź wolniej.
Przytulaj dłużej.
Śmiej się głośniej.
Kochaj głębiej.
Zegar może tykać,
ale twoja obecność jest bezcenna.
Nauczono nas wierzyć,
że nieustanna produktywność równa się wartości a przecież nie zostaliśmy stworzeni do niekończącego się wysiłku.
Potrzebujemy chwil zachwytu, bliskości i odpoczynku - nie jako nagrody za ciężką pracę,
lecz jako niezbędnych składników pełnego, prawdziwego życia.
♥️
„Jeśli przyjrzysz się uważnie, zauważysz, że prawdziwi ludzie mają mniejsze kręgi, ale ich miłość jest głośniejsza, ich uczciwość silniejsza, ich obecność głębsza, a ich spokój większy. Świat gloryfikuje ekspansję, ale prawdziwa magia tkwi w doskonaleniu. Odetnij to, co cię wyczerpuje. Chroń to, co cię karmi. Przekładaj głębię nad powierzchowność. Bo w końcu nie chodzi o to, ile masz – ale ile z tego jest prawdziwe.”
Peru 2 dni w Andach, mistrzowie Mistrzów góry i My. Dziękuje bracie za naszą świętą i zarazem ludzką relacje. MOC.
Kocham Cie @capitan.blez i do zobaczenia w dalszych przygodach/cyklach życia. Auuuu! Howg.❤️🌀🔥🫂
„Najpiękniejsze arcydzieła powstają powoli - tak samo jak człowiek, którego prowadze, opiekuje, opowiadam mu życie.”
Z wdzięcznością i miłością za bycie Waszym tatą 🙏
Inka ♥️ Saszka ♥️ Mila ♥️

Jednym z najgłębszych darów, jakie możeMY komuś poDARować, tym których kochasz, szanujesz, widzisz i czujesz nie jest sama „podróż” - ale możliwość zobaczenia świata jego oczami,
i pozwolenie, by on zobaczył świat twoimi.
To właśnie dlatego wspólne podróżowanie tak silnie potęguje odczuwanie życia.
… Bo wtedy nie tylko przeżywasz więcej, ale przeżywasz głębiej, wielowymiarowo, RAZEM i każde miejsce staje się wtedy nie tylko wspomnieniem, ale częścią naszej wspólnej świadomości.
We are family. Rember through LOVE. ♥️
Trip made in Vietnam. 🇻🇳

Jednym z najgłębszych darów, jakie możeMY komuś poDARować, tym których kochasz, szanujesz, widzisz i czujesz nie jest sama „podróż” - ale możliwość zobaczenia świata jego oczami,
i pozwolenie, by on zobaczył świat twoimi.
To właśnie dlatego wspólne podróżowanie tak silnie potęguje odczuwanie życia.
… Bo wtedy nie tylko przeżywasz więcej, ale przeżywasz głębiej, wielowymiarowo, RAZEM i każde miejsce staje się wtedy nie tylko wspomnieniem, ale częścią naszej wspólnej świadomości.
We are family. Rember through LOVE. ♥️
Trip made in Vietnam. 🇻🇳

Jednym z najgłębszych darów, jakie możeMY komuś poDARować, tym których kochasz, szanujesz, widzisz i czujesz nie jest sama „podróż” - ale możliwość zobaczenia świata jego oczami,
i pozwolenie, by on zobaczył świat twoimi.
To właśnie dlatego wspólne podróżowanie tak silnie potęguje odczuwanie życia.
… Bo wtedy nie tylko przeżywasz więcej, ale przeżywasz głębiej, wielowymiarowo, RAZEM i każde miejsce staje się wtedy nie tylko wspomnieniem, ale częścią naszej wspólnej świadomości.
We are family. Rember through LOVE. ♥️
Trip made in Vietnam. 🇻🇳

Jednym z najgłębszych darów, jakie możeMY komuś poDARować, tym których kochasz, szanujesz, widzisz i czujesz nie jest sama „podróż” - ale możliwość zobaczenia świata jego oczami,
i pozwolenie, by on zobaczył świat twoimi.
To właśnie dlatego wspólne podróżowanie tak silnie potęguje odczuwanie życia.
… Bo wtedy nie tylko przeżywasz więcej, ale przeżywasz głębiej, wielowymiarowo, RAZEM i każde miejsce staje się wtedy nie tylko wspomnieniem, ale częścią naszej wspólnej świadomości.
We are family. Rember through LOVE. ♥️
Trip made in Vietnam. 🇻🇳

Jednym z najgłębszych darów, jakie możeMY komuś poDARować, tym których kochasz, szanujesz, widzisz i czujesz nie jest sama „podróż” - ale możliwość zobaczenia świata jego oczami,
i pozwolenie, by on zobaczył świat twoimi.
To właśnie dlatego wspólne podróżowanie tak silnie potęguje odczuwanie życia.
… Bo wtedy nie tylko przeżywasz więcej, ale przeżywasz głębiej, wielowymiarowo, RAZEM i każde miejsce staje się wtedy nie tylko wspomnieniem, ale częścią naszej wspólnej świadomości.
We are family. Rember through LOVE. ♥️
Trip made in Vietnam. 🇻🇳

Jednym z najgłębszych darów, jakie możeMY komuś poDARować, tym których kochasz, szanujesz, widzisz i czujesz nie jest sama „podróż” - ale możliwość zobaczenia świata jego oczami,
i pozwolenie, by on zobaczył świat twoimi.
To właśnie dlatego wspólne podróżowanie tak silnie potęguje odczuwanie życia.
… Bo wtedy nie tylko przeżywasz więcej, ale przeżywasz głębiej, wielowymiarowo, RAZEM i każde miejsce staje się wtedy nie tylko wspomnieniem, ale częścią naszej wspólnej świadomości.
We are family. Rember through LOVE. ♥️
Trip made in Vietnam. 🇻🇳

Jednym z najgłębszych darów, jakie możeMY komuś poDARować, tym których kochasz, szanujesz, widzisz i czujesz nie jest sama „podróż” - ale możliwość zobaczenia świata jego oczami,
i pozwolenie, by on zobaczył świat twoimi.
To właśnie dlatego wspólne podróżowanie tak silnie potęguje odczuwanie życia.
… Bo wtedy nie tylko przeżywasz więcej, ale przeżywasz głębiej, wielowymiarowo, RAZEM i każde miejsce staje się wtedy nie tylko wspomnieniem, ale częścią naszej wspólnej świadomości.
We are family. Rember through LOVE. ♥️
Trip made in Vietnam. 🇻🇳

Jednym z najgłębszych darów, jakie możeMY komuś poDARować, tym których kochasz, szanujesz, widzisz i czujesz nie jest sama „podróż” - ale możliwość zobaczenia świata jego oczami,
i pozwolenie, by on zobaczył świat twoimi.
To właśnie dlatego wspólne podróżowanie tak silnie potęguje odczuwanie życia.
… Bo wtedy nie tylko przeżywasz więcej, ale przeżywasz głębiej, wielowymiarowo, RAZEM i każde miejsce staje się wtedy nie tylko wspomnieniem, ale częścią naszej wspólnej świadomości.
We are family. Rember through LOVE. ♥️
Trip made in Vietnam. 🇻🇳

Jednym z najgłębszych darów, jakie możeMY komuś poDARować, tym których kochasz, szanujesz, widzisz i czujesz nie jest sama „podróż” - ale możliwość zobaczenia świata jego oczami,
i pozwolenie, by on zobaczył świat twoimi.
To właśnie dlatego wspólne podróżowanie tak silnie potęguje odczuwanie życia.
… Bo wtedy nie tylko przeżywasz więcej, ale przeżywasz głębiej, wielowymiarowo, RAZEM i każde miejsce staje się wtedy nie tylko wspomnieniem, ale częścią naszej wspólnej świadomości.
We are family. Rember through LOVE. ♥️
Trip made in Vietnam. 🇻🇳

Jednym z najgłębszych darów, jakie możeMY komuś poDARować, tym których kochasz, szanujesz, widzisz i czujesz nie jest sama „podróż” - ale możliwość zobaczenia świata jego oczami,
i pozwolenie, by on zobaczył świat twoimi.
To właśnie dlatego wspólne podróżowanie tak silnie potęguje odczuwanie życia.
… Bo wtedy nie tylko przeżywasz więcej, ale przeżywasz głębiej, wielowymiarowo, RAZEM i każde miejsce staje się wtedy nie tylko wspomnieniem, ale częścią naszej wspólnej świadomości.
We are family. Rember through LOVE. ♥️
Trip made in Vietnam. 🇻🇳

Jednym z najgłębszych darów, jakie możeMY komuś poDARować, tym których kochasz, szanujesz, widzisz i czujesz nie jest sama „podróż” - ale możliwość zobaczenia świata jego oczami,
i pozwolenie, by on zobaczył świat twoimi.
To właśnie dlatego wspólne podróżowanie tak silnie potęguje odczuwanie życia.
… Bo wtedy nie tylko przeżywasz więcej, ale przeżywasz głębiej, wielowymiarowo, RAZEM i każde miejsce staje się wtedy nie tylko wspomnieniem, ale częścią naszej wspólnej świadomości.
We are family. Rember through LOVE. ♥️
Trip made in Vietnam. 🇻🇳

Jednym z najgłębszych darów, jakie możeMY komuś poDARować, tym których kochasz, szanujesz, widzisz i czujesz nie jest sama „podróż” - ale możliwość zobaczenia świata jego oczami,
i pozwolenie, by on zobaczył świat twoimi.
To właśnie dlatego wspólne podróżowanie tak silnie potęguje odczuwanie życia.
… Bo wtedy nie tylko przeżywasz więcej, ale przeżywasz głębiej, wielowymiarowo, RAZEM i każde miejsce staje się wtedy nie tylko wspomnieniem, ale częścią naszej wspólnej świadomości.
We are family. Rember through LOVE. ♥️
Trip made in Vietnam. 🇻🇳

Jednym z najgłębszych darów, jakie możeMY komuś poDARować, tym których kochasz, szanujesz, widzisz i czujesz nie jest sama „podróż” - ale możliwość zobaczenia świata jego oczami,
i pozwolenie, by on zobaczył świat twoimi.
To właśnie dlatego wspólne podróżowanie tak silnie potęguje odczuwanie życia.
… Bo wtedy nie tylko przeżywasz więcej, ale przeżywasz głębiej, wielowymiarowo, RAZEM i każde miejsce staje się wtedy nie tylko wspomnieniem, ale częścią naszej wspólnej świadomości.
We are family. Rember through LOVE. ♥️
Trip made in Vietnam. 🇻🇳

Jednym z najgłębszych darów, jakie możeMY komuś poDARować, tym których kochasz, szanujesz, widzisz i czujesz nie jest sama „podróż” - ale możliwość zobaczenia świata jego oczami,
i pozwolenie, by on zobaczył świat twoimi.
To właśnie dlatego wspólne podróżowanie tak silnie potęguje odczuwanie życia.
… Bo wtedy nie tylko przeżywasz więcej, ale przeżywasz głębiej, wielowymiarowo, RAZEM i każde miejsce staje się wtedy nie tylko wspomnieniem, ale częścią naszej wspólnej świadomości.
We are family. Rember through LOVE. ♥️
Trip made in Vietnam. 🇻🇳

Jednym z najgłębszych darów, jakie możeMY komuś poDARować, tym których kochasz, szanujesz, widzisz i czujesz nie jest sama „podróż” - ale możliwość zobaczenia świata jego oczami,
i pozwolenie, by on zobaczył świat twoimi.
To właśnie dlatego wspólne podróżowanie tak silnie potęguje odczuwanie życia.
… Bo wtedy nie tylko przeżywasz więcej, ale przeżywasz głębiej, wielowymiarowo, RAZEM i każde miejsce staje się wtedy nie tylko wspomnieniem, ale częścią naszej wspólnej świadomości.
We are family. Rember through LOVE. ♥️
Trip made in Vietnam. 🇻🇳

Jednym z najgłębszych darów, jakie możeMY komuś poDARować, tym których kochasz, szanujesz, widzisz i czujesz nie jest sama „podróż” - ale możliwość zobaczenia świata jego oczami,
i pozwolenie, by on zobaczył świat twoimi.
To właśnie dlatego wspólne podróżowanie tak silnie potęguje odczuwanie życia.
… Bo wtedy nie tylko przeżywasz więcej, ale przeżywasz głębiej, wielowymiarowo, RAZEM i każde miejsce staje się wtedy nie tylko wspomnieniem, ale częścią naszej wspólnej świadomości.
We are family. Rember through LOVE. ♥️
Trip made in Vietnam. 🇻🇳

Jednym z najgłębszych darów, jakie możeMY komuś poDARować, tym których kochasz, szanujesz, widzisz i czujesz nie jest sama „podróż” - ale możliwość zobaczenia świata jego oczami,
i pozwolenie, by on zobaczył świat twoimi.
To właśnie dlatego wspólne podróżowanie tak silnie potęguje odczuwanie życia.
… Bo wtedy nie tylko przeżywasz więcej, ale przeżywasz głębiej, wielowymiarowo, RAZEM i każde miejsce staje się wtedy nie tylko wspomnieniem, ale częścią naszej wspólnej świadomości.
We are family. Rember through LOVE. ♥️
Trip made in Vietnam. 🇻🇳

Jednym z najgłębszych darów, jakie możeMY komuś poDARować, tym których kochasz, szanujesz, widzisz i czujesz nie jest sama „podróż” - ale możliwość zobaczenia świata jego oczami,
i pozwolenie, by on zobaczył świat twoimi.
To właśnie dlatego wspólne podróżowanie tak silnie potęguje odczuwanie życia.
… Bo wtedy nie tylko przeżywasz więcej, ale przeżywasz głębiej, wielowymiarowo, RAZEM i każde miejsce staje się wtedy nie tylko wspomnieniem, ale częścią naszej wspólnej świadomości.
We are family. Rember through LOVE. ♥️
Trip made in Vietnam. 🇻🇳

Jednym z najgłębszych darów, jakie możeMY komuś poDARować, tym których kochasz, szanujesz, widzisz i czujesz nie jest sama „podróż” - ale możliwość zobaczenia świata jego oczami,
i pozwolenie, by on zobaczył świat twoimi.
To właśnie dlatego wspólne podróżowanie tak silnie potęguje odczuwanie życia.
… Bo wtedy nie tylko przeżywasz więcej, ale przeżywasz głębiej, wielowymiarowo, RAZEM i każde miejsce staje się wtedy nie tylko wspomnieniem, ale częścią naszej wspólnej świadomości.
We are family. Rember through LOVE. ♥️
Trip made in Vietnam. 🇻🇳

Jednym z najgłębszych darów, jakie możeMY komuś poDARować, tym których kochasz, szanujesz, widzisz i czujesz nie jest sama „podróż” - ale możliwość zobaczenia świata jego oczami,
i pozwolenie, by on zobaczył świat twoimi.
To właśnie dlatego wspólne podróżowanie tak silnie potęguje odczuwanie życia.
… Bo wtedy nie tylko przeżywasz więcej, ale przeżywasz głębiej, wielowymiarowo, RAZEM i każde miejsce staje się wtedy nie tylko wspomnieniem, ale częścią naszej wspólnej świadomości.
We are family. Rember through LOVE. ♥️
Trip made in Vietnam. 🇻🇳

🌻Michał zainicjował i cały czas opiekuje się Strefą Młodej Krwi na naszym festiwalu, jednak oprócz pracy z chłopakami, w tym roku poprowadzi dla nas również spotkanie "Mężczyzna u Bram Życia: Nowa Wizja Narodzin", w trakcie którego podzieli się swoją opowieścią, wiedzą oraz doświadczeniem w obszarze świadomej roli mężczyzny w czasie ciąży, porodu i połogu.
"W świecie, w którym mężczyźni często zostali odsunięci od bram życia – zarówno symbolicznie, jak i dosłownie – odzyskanie swojej roli w narodzinach staje się aktem odwagi i powrotu do pierwotnej mocy. Ta prelekcja jest zaproszeniem do wejścia w przestrzeń, w której mężczyzna staje się świadomym współtwórcą życia: obecnym, zakorzenionym, czującym i odpowiedzialnym. Jako ojciec trójki dzieci, z których dwoje przyszło na świat w domu – w pełnej jedności z partnerką, w porodach lotosowych – podzielę się drogą, która nie zaczyna się w dniu narodzin, lecz wiele miesięcy wcześniej. To dziewięć miesięcy budowania wizji, kreowania wspólnego pola, uczenia się obecności, która nie dominuje, lecz chroni; nie kontroluje, lecz wspiera. To proces, w którym mężczyzna nie „odbiera porodu”, ale odbiera swoje dziedzictwo – odpowiedzialność za rodzinę, system, który współtworzy, i własną moc kreacji życia.
Podczas prelekcji przyjrzymy się także temu, co często trzyma mężczyzn z dala od tej drogi: lękowi, wstydowi i milczeniu. Porozmawiamy o tym, jak naturalne jest „nie wiedzieć”, „nie umieć”, czuć przerażenie wobec czegoś tak wielkiego jak narodziny dziecka – i jak te uczucia mogą stać się bramą do głębszej obecności, a nie przeszkodą. Wejdziemy w temat roli mężczyzny w czasie ciąży, porodu i połogu – jako strażnika przestrzeni, partnera w Świętej Unii, świadka przemiany i współuczestnika narodzin nie tylko dziecka, ale także nowej wersji siebie. Ta prelekcja jest nie o perfekcji, lecz o odwadze bycia; nie o udawaniu, że mamy wszystkie odpowiedzi, ale o gotowości, by stanąć obok swojej kobiety i swojego dziecka świadomie, z sercem i odpowiedzialnością. To przestrzeń dla mężczyzn, którzy czują, że narodziny mogą stać się jednym z najważniejszych rytuałów przejścia w ich życiu – i chcą przeżyć je w pełnej obecności."
💓

🌻Michał zainicjował i cały czas opiekuje się Strefą Młodej Krwi na naszym festiwalu, jednak oprócz pracy z chłopakami, w tym roku poprowadzi dla nas również spotkanie "Mężczyzna u Bram Życia: Nowa Wizja Narodzin", w trakcie którego podzieli się swoją opowieścią, wiedzą oraz doświadczeniem w obszarze świadomej roli mężczyzny w czasie ciąży, porodu i połogu.
"W świecie, w którym mężczyźni często zostali odsunięci od bram życia – zarówno symbolicznie, jak i dosłownie – odzyskanie swojej roli w narodzinach staje się aktem odwagi i powrotu do pierwotnej mocy. Ta prelekcja jest zaproszeniem do wejścia w przestrzeń, w której mężczyzna staje się świadomym współtwórcą życia: obecnym, zakorzenionym, czującym i odpowiedzialnym. Jako ojciec trójki dzieci, z których dwoje przyszło na świat w domu – w pełnej jedności z partnerką, w porodach lotosowych – podzielę się drogą, która nie zaczyna się w dniu narodzin, lecz wiele miesięcy wcześniej. To dziewięć miesięcy budowania wizji, kreowania wspólnego pola, uczenia się obecności, która nie dominuje, lecz chroni; nie kontroluje, lecz wspiera. To proces, w którym mężczyzna nie „odbiera porodu”, ale odbiera swoje dziedzictwo – odpowiedzialność za rodzinę, system, który współtworzy, i własną moc kreacji życia.
Podczas prelekcji przyjrzymy się także temu, co często trzyma mężczyzn z dala od tej drogi: lękowi, wstydowi i milczeniu. Porozmawiamy o tym, jak naturalne jest „nie wiedzieć”, „nie umieć”, czuć przerażenie wobec czegoś tak wielkiego jak narodziny dziecka – i jak te uczucia mogą stać się bramą do głębszej obecności, a nie przeszkodą. Wejdziemy w temat roli mężczyzny w czasie ciąży, porodu i połogu – jako strażnika przestrzeni, partnera w Świętej Unii, świadka przemiany i współuczestnika narodzin nie tylko dziecka, ale także nowej wersji siebie. Ta prelekcja jest nie o perfekcji, lecz o odwadze bycia; nie o udawaniu, że mamy wszystkie odpowiedzi, ale o gotowości, by stanąć obok swojej kobiety i swojego dziecka świadomie, z sercem i odpowiedzialnością. To przestrzeń dla mężczyzn, którzy czują, że narodziny mogą stać się jednym z najważniejszych rytuałów przejścia w ich życiu – i chcą przeżyć je w pełnej obecności."
💓

🌻Michał zainicjował i cały czas opiekuje się Strefą Młodej Krwi na naszym festiwalu, jednak oprócz pracy z chłopakami, w tym roku poprowadzi dla nas również spotkanie "Mężczyzna u Bram Życia: Nowa Wizja Narodzin", w trakcie którego podzieli się swoją opowieścią, wiedzą oraz doświadczeniem w obszarze świadomej roli mężczyzny w czasie ciąży, porodu i połogu.
"W świecie, w którym mężczyźni często zostali odsunięci od bram życia – zarówno symbolicznie, jak i dosłownie – odzyskanie swojej roli w narodzinach staje się aktem odwagi i powrotu do pierwotnej mocy. Ta prelekcja jest zaproszeniem do wejścia w przestrzeń, w której mężczyzna staje się świadomym współtwórcą życia: obecnym, zakorzenionym, czującym i odpowiedzialnym. Jako ojciec trójki dzieci, z których dwoje przyszło na świat w domu – w pełnej jedności z partnerką, w porodach lotosowych – podzielę się drogą, która nie zaczyna się w dniu narodzin, lecz wiele miesięcy wcześniej. To dziewięć miesięcy budowania wizji, kreowania wspólnego pola, uczenia się obecności, która nie dominuje, lecz chroni; nie kontroluje, lecz wspiera. To proces, w którym mężczyzna nie „odbiera porodu”, ale odbiera swoje dziedzictwo – odpowiedzialność za rodzinę, system, który współtworzy, i własną moc kreacji życia.
Podczas prelekcji przyjrzymy się także temu, co często trzyma mężczyzn z dala od tej drogi: lękowi, wstydowi i milczeniu. Porozmawiamy o tym, jak naturalne jest „nie wiedzieć”, „nie umieć”, czuć przerażenie wobec czegoś tak wielkiego jak narodziny dziecka – i jak te uczucia mogą stać się bramą do głębszej obecności, a nie przeszkodą. Wejdziemy w temat roli mężczyzny w czasie ciąży, porodu i połogu – jako strażnika przestrzeni, partnera w Świętej Unii, świadka przemiany i współuczestnika narodzin nie tylko dziecka, ale także nowej wersji siebie. Ta prelekcja jest nie o perfekcji, lecz o odwadze bycia; nie o udawaniu, że mamy wszystkie odpowiedzi, ale o gotowości, by stanąć obok swojej kobiety i swojego dziecka świadomie, z sercem i odpowiedzialnością. To przestrzeń dla mężczyzn, którzy czują, że narodziny mogą stać się jednym z najważniejszych rytuałów przejścia w ich życiu – i chcą przeżyć je w pełnej obecności."
💓

🌻Michał zainicjował i cały czas opiekuje się Strefą Młodej Krwi na naszym festiwalu, jednak oprócz pracy z chłopakami, w tym roku poprowadzi dla nas również spotkanie "Mężczyzna u Bram Życia: Nowa Wizja Narodzin", w trakcie którego podzieli się swoją opowieścią, wiedzą oraz doświadczeniem w obszarze świadomej roli mężczyzny w czasie ciąży, porodu i połogu.
"W świecie, w którym mężczyźni często zostali odsunięci od bram życia – zarówno symbolicznie, jak i dosłownie – odzyskanie swojej roli w narodzinach staje się aktem odwagi i powrotu do pierwotnej mocy. Ta prelekcja jest zaproszeniem do wejścia w przestrzeń, w której mężczyzna staje się świadomym współtwórcą życia: obecnym, zakorzenionym, czującym i odpowiedzialnym. Jako ojciec trójki dzieci, z których dwoje przyszło na świat w domu – w pełnej jedności z partnerką, w porodach lotosowych – podzielę się drogą, która nie zaczyna się w dniu narodzin, lecz wiele miesięcy wcześniej. To dziewięć miesięcy budowania wizji, kreowania wspólnego pola, uczenia się obecności, która nie dominuje, lecz chroni; nie kontroluje, lecz wspiera. To proces, w którym mężczyzna nie „odbiera porodu”, ale odbiera swoje dziedzictwo – odpowiedzialność za rodzinę, system, który współtworzy, i własną moc kreacji życia.
Podczas prelekcji przyjrzymy się także temu, co często trzyma mężczyzn z dala od tej drogi: lękowi, wstydowi i milczeniu. Porozmawiamy o tym, jak naturalne jest „nie wiedzieć”, „nie umieć”, czuć przerażenie wobec czegoś tak wielkiego jak narodziny dziecka – i jak te uczucia mogą stać się bramą do głębszej obecności, a nie przeszkodą. Wejdziemy w temat roli mężczyzny w czasie ciąży, porodu i połogu – jako strażnika przestrzeni, partnera w Świętej Unii, świadka przemiany i współuczestnika narodzin nie tylko dziecka, ale także nowej wersji siebie. Ta prelekcja jest nie o perfekcji, lecz o odwadze bycia; nie o udawaniu, że mamy wszystkie odpowiedzi, ale o gotowości, by stanąć obok swojej kobiety i swojego dziecka świadomie, z sercem i odpowiedzialnością. To przestrzeń dla mężczyzn, którzy czują, że narodziny mogą stać się jednym z najważniejszych rytuałów przejścia w ich życiu – i chcą przeżyć je w pełnej obecności."
💓

🌻Michał zainicjował i cały czas opiekuje się Strefą Młodej Krwi na naszym festiwalu, jednak oprócz pracy z chłopakami, w tym roku poprowadzi dla nas również spotkanie "Mężczyzna u Bram Życia: Nowa Wizja Narodzin", w trakcie którego podzieli się swoją opowieścią, wiedzą oraz doświadczeniem w obszarze świadomej roli mężczyzny w czasie ciąży, porodu i połogu.
"W świecie, w którym mężczyźni często zostali odsunięci od bram życia – zarówno symbolicznie, jak i dosłownie – odzyskanie swojej roli w narodzinach staje się aktem odwagi i powrotu do pierwotnej mocy. Ta prelekcja jest zaproszeniem do wejścia w przestrzeń, w której mężczyzna staje się świadomym współtwórcą życia: obecnym, zakorzenionym, czującym i odpowiedzialnym. Jako ojciec trójki dzieci, z których dwoje przyszło na świat w domu – w pełnej jedności z partnerką, w porodach lotosowych – podzielę się drogą, która nie zaczyna się w dniu narodzin, lecz wiele miesięcy wcześniej. To dziewięć miesięcy budowania wizji, kreowania wspólnego pola, uczenia się obecności, która nie dominuje, lecz chroni; nie kontroluje, lecz wspiera. To proces, w którym mężczyzna nie „odbiera porodu”, ale odbiera swoje dziedzictwo – odpowiedzialność za rodzinę, system, który współtworzy, i własną moc kreacji życia.
Podczas prelekcji przyjrzymy się także temu, co często trzyma mężczyzn z dala od tej drogi: lękowi, wstydowi i milczeniu. Porozmawiamy o tym, jak naturalne jest „nie wiedzieć”, „nie umieć”, czuć przerażenie wobec czegoś tak wielkiego jak narodziny dziecka – i jak te uczucia mogą stać się bramą do głębszej obecności, a nie przeszkodą. Wejdziemy w temat roli mężczyzny w czasie ciąży, porodu i połogu – jako strażnika przestrzeni, partnera w Świętej Unii, świadka przemiany i współuczestnika narodzin nie tylko dziecka, ale także nowej wersji siebie. Ta prelekcja jest nie o perfekcji, lecz o odwadze bycia; nie o udawaniu, że mamy wszystkie odpowiedzi, ale o gotowości, by stanąć obok swojej kobiety i swojego dziecka świadomie, z sercem i odpowiedzialnością. To przestrzeń dla mężczyzn, którzy czują, że narodziny mogą stać się jednym z najważniejszych rytuałów przejścia w ich życiu – i chcą przeżyć je w pełnej obecności."
💓

To, czego Bogini od nas żąda, nie jest zrozumieniem.
Nie interesuje jej, jak jasno widzimy, jak bardzo czujemy przestrzeń ani jak przekonująco brzmi nasza realizacja.
Nie imponuje jej wgląd i nie uspokaja jej transcendencja.
To, o co prosi, to kontakt.
Bezpośredni, nagi, natychmiastowy, relacyjny.
Kontakt z tym, co nie zostało jeszcze przyswojone.
Kontakt z tym, co zostało odłożone na bok, abyśmy mogli przetrwać.
Kontakt z miejscami w ciele i psychice, które nauczyły się milczeć, podporządkowywać lub znikać.
Dlatego zejście jest nieuniknione.
Na każdej prawdziwej, inicjacyjnej ścieżce przychodzi moment, w którym jasność przestaje wystarczać.
Gdy światło - jakkolwiek piękne - zaczyna wydawać się zbyt cienkie.
Gdy układ nerwowy wyczuwa, że coś istotnego zostało pominięte.
Właśnie tam pojawia się Bogini.
Wyłania się z obszernej ciemności nie po to, by zaciemnić lub wykoleić naszą drogę, lecz jako korekta przedwczesnego domknięcia.
Ściąga świadomość w dół - do ciała, do odczuwania, do żalu, gniewu, tęsknoty, erotycznej siły życia oraz do niedokończonych spraw relacji.
Domaga się, aby to, co zostało porzucone, zostało spotkane, a nie przekroczone.
To nie jest metafora.
W ciele objawia się to jako emocje, których nie da się już regulować samym wglądem.
W psychice - jako materiał cienia, który odmawia pozostania jedynie symbolem.
W relacjach - jako dawne rany przywiązania, powracające dokładnie wtedy, gdy sądziliśmy, że jesteśmy już „ponad” nimi.
Wielu ludzi bierze ten moment za regres.
To nim nie jest.
To jest inicjacja.
Bogini nie demontuje nas dlatego, że ponieśliśmy porażkę.
Demontuje nas dlatego, że coś bardziej prawdziwego chce zacząć żyć.
Ponieważ układ nerwowy jest gotowy na głębszą reorganizację.
Ponieważ miłość domaga się przejścia z pojęcia w ciało.
W tym miejscu duchowość przestaje polegać na wznoszeniu się ponad
i staje się wcieleniem.
Nie wzniesieniem, lecz zejściem.
Nie samą jasnością, lecz intymnością…
••• ciąg dalszy textu - ostatni akapit w komenatrzu 🙏
📸 @miedziak.skonieczna
Text : Matt Licata

Ten rok zaczynam przysięgą małżeńską której na ślubie nie wygłosiłam…wydawało mi się to zbyt zaplanowane, zbyt w „scenariuszu”…a scenariuszy nie chcieliśmy…chcieliśmy i chcemy prawdy…
A że ta przysięga prawdy jest bardzo bliska, bliska jest też mojemu sercu…
podzielę ją teraz…
Tu, oficjalnie…uchylam rąbka naszej Ceremonii Miłości której intencją było, miłości pomnażanie.
Nie tylko dla nas…
Dla tych co blisko i tych co dalej…
Dla tych w których oczach mamy odwagę się przejrzeć…
Więc drodzy…
Miłości…
👐🏽✨👐🏽
A Tobie kochany @shootman te słowa…
napisane moim sercem i duszą…
<••••>
Zaczęło się od Twoich oczu
Bezkresnych oceanów w które po raz pierwszy nie wpadłam, lecz napawając się tym widokiem zostałam przy sobie…
Kłaniam się twojej prawdzie
Kłaniam się twoim czułym dłoniom
Które z miłością głaszczą mnie po głowie
Które ocierają łzy moich niedowierzań
Całuję powieki twoich pięknych oczu, które z magicznym wzruszeniem patrzą na każdy ruch naszych dzieci
Otulam moją miłością twoje dzielne serce, które nawet jak zwątpi, nigdy nie zapomina że jego bicie kompatybilne jest z moim
Mieszka we mnie twoja miłość
Mieszka we mnie milion gwiazd
Niebo którego codzień mi uchylasz
Niebo które nauczyłam się razem z Tobą tkać
Rozbieram się dziś z dekoracji
Z ozdób
upiększaczy
I lęków
Odsłaniam siebie w istocie mego bycia
W tej istocie
Mojej prawdy
Ślubuje ci dziś
Wierność
Miłość
Do głębi
Do sedna
Po hawajsku…
Kocham
Przepraszam
Proszę wybacz
dziękuję
Po majańsku…
Ja jestem innym Ty
I po mojemu
Kocham Cię Miśku
✨👐🏽✨
Twoja K.
__________________________
📷 @miedziak.skonieczna
& @michaljaw0rski
__________________________
#ślub #prawda #miłość

Ten rok zaczynam przysięgą małżeńską której na ślubie nie wygłosiłam…wydawało mi się to zbyt zaplanowane, zbyt w „scenariuszu”…a scenariuszy nie chcieliśmy…chcieliśmy i chcemy prawdy…
A że ta przysięga prawdy jest bardzo bliska, bliska jest też mojemu sercu…
podzielę ją teraz…
Tu, oficjalnie…uchylam rąbka naszej Ceremonii Miłości której intencją było, miłości pomnażanie.
Nie tylko dla nas…
Dla tych co blisko i tych co dalej…
Dla tych w których oczach mamy odwagę się przejrzeć…
Więc drodzy…
Miłości…
👐🏽✨👐🏽
A Tobie kochany @shootman te słowa…
napisane moim sercem i duszą…
<••••>
Zaczęło się od Twoich oczu
Bezkresnych oceanów w które po raz pierwszy nie wpadłam, lecz napawając się tym widokiem zostałam przy sobie…
Kłaniam się twojej prawdzie
Kłaniam się twoim czułym dłoniom
Które z miłością głaszczą mnie po głowie
Które ocierają łzy moich niedowierzań
Całuję powieki twoich pięknych oczu, które z magicznym wzruszeniem patrzą na każdy ruch naszych dzieci
Otulam moją miłością twoje dzielne serce, które nawet jak zwątpi, nigdy nie zapomina że jego bicie kompatybilne jest z moim
Mieszka we mnie twoja miłość
Mieszka we mnie milion gwiazd
Niebo którego codzień mi uchylasz
Niebo które nauczyłam się razem z Tobą tkać
Rozbieram się dziś z dekoracji
Z ozdób
upiększaczy
I lęków
Odsłaniam siebie w istocie mego bycia
W tej istocie
Mojej prawdy
Ślubuje ci dziś
Wierność
Miłość
Do głębi
Do sedna
Po hawajsku…
Kocham
Przepraszam
Proszę wybacz
dziękuję
Po majańsku…
Ja jestem innym Ty
I po mojemu
Kocham Cię Miśku
✨👐🏽✨
Twoja K.
__________________________
📷 @miedziak.skonieczna
& @michaljaw0rski
__________________________
#ślub #prawda #miłość
Ten rok zaczynam przysięgą małżeńską której na ślubie nie wygłosiłam…wydawało mi się to zbyt zaplanowane, zbyt w „scenariuszu”…a scenariuszy nie chcieliśmy…chcieliśmy i chcemy prawdy…
A że ta przysięga prawdy jest bardzo bliska, bliska jest też mojemu sercu…
podzielę ją teraz…
Tu, oficjalnie…uchylam rąbka naszej Ceremonii Miłości której intencją było, miłości pomnażanie.
Nie tylko dla nas…
Dla tych co blisko i tych co dalej…
Dla tych w których oczach mamy odwagę się przejrzeć…
Więc drodzy…
Miłości…
👐🏽✨👐🏽
A Tobie kochany @shootman te słowa…
napisane moim sercem i duszą…
<••••>
Zaczęło się od Twoich oczu
Bezkresnych oceanów w które po raz pierwszy nie wpadłam, lecz napawając się tym widokiem zostałam przy sobie…
Kłaniam się twojej prawdzie
Kłaniam się twoim czułym dłoniom
Które z miłością głaszczą mnie po głowie
Które ocierają łzy moich niedowierzań
Całuję powieki twoich pięknych oczu, które z magicznym wzruszeniem patrzą na każdy ruch naszych dzieci
Otulam moją miłością twoje dzielne serce, które nawet jak zwątpi, nigdy nie zapomina że jego bicie kompatybilne jest z moim
Mieszka we mnie twoja miłość
Mieszka we mnie milion gwiazd
Niebo którego codzień mi uchylasz
Niebo które nauczyłam się razem z Tobą tkać
Rozbieram się dziś z dekoracji
Z ozdób
upiększaczy
I lęków
Odsłaniam siebie w istocie mego bycia
W tej istocie
Mojej prawdy
Ślubuje ci dziś
Wierność
Miłość
Do głębi
Do sedna
Po hawajsku…
Kocham
Przepraszam
Proszę wybacz
dziękuję
Po majańsku…
Ja jestem innym Ty
I po mojemu
Kocham Cię Miśku
✨👐🏽✨
Twoja K.
__________________________
📷 @miedziak.skonieczna
& @michaljaw0rski
__________________________
#ślub #prawda #miłość

Ten rok zaczynam przysięgą małżeńską której na ślubie nie wygłosiłam…wydawało mi się to zbyt zaplanowane, zbyt w „scenariuszu”…a scenariuszy nie chcieliśmy…chcieliśmy i chcemy prawdy…
A że ta przysięga prawdy jest bardzo bliska, bliska jest też mojemu sercu…
podzielę ją teraz…
Tu, oficjalnie…uchylam rąbka naszej Ceremonii Miłości której intencją było, miłości pomnażanie.
Nie tylko dla nas…
Dla tych co blisko i tych co dalej…
Dla tych w których oczach mamy odwagę się przejrzeć…
Więc drodzy…
Miłości…
👐🏽✨👐🏽
A Tobie kochany @shootman te słowa…
napisane moim sercem i duszą…
<••••>
Zaczęło się od Twoich oczu
Bezkresnych oceanów w które po raz pierwszy nie wpadłam, lecz napawając się tym widokiem zostałam przy sobie…
Kłaniam się twojej prawdzie
Kłaniam się twoim czułym dłoniom
Które z miłością głaszczą mnie po głowie
Które ocierają łzy moich niedowierzań
Całuję powieki twoich pięknych oczu, które z magicznym wzruszeniem patrzą na każdy ruch naszych dzieci
Otulam moją miłością twoje dzielne serce, które nawet jak zwątpi, nigdy nie zapomina że jego bicie kompatybilne jest z moim
Mieszka we mnie twoja miłość
Mieszka we mnie milion gwiazd
Niebo którego codzień mi uchylasz
Niebo które nauczyłam się razem z Tobą tkać
Rozbieram się dziś z dekoracji
Z ozdób
upiększaczy
I lęków
Odsłaniam siebie w istocie mego bycia
W tej istocie
Mojej prawdy
Ślubuje ci dziś
Wierność
Miłość
Do głębi
Do sedna
Po hawajsku…
Kocham
Przepraszam
Proszę wybacz
dziękuję
Po majańsku…
Ja jestem innym Ty
I po mojemu
Kocham Cię Miśku
✨👐🏽✨
Twoja K.
__________________________
📷 @miedziak.skonieczna
& @michaljaw0rski
__________________________
#ślub #prawda #miłość

Ten rok zaczynam przysięgą małżeńską której na ślubie nie wygłosiłam…wydawało mi się to zbyt zaplanowane, zbyt w „scenariuszu”…a scenariuszy nie chcieliśmy…chcieliśmy i chcemy prawdy…
A że ta przysięga prawdy jest bardzo bliska, bliska jest też mojemu sercu…
podzielę ją teraz…
Tu, oficjalnie…uchylam rąbka naszej Ceremonii Miłości której intencją było, miłości pomnażanie.
Nie tylko dla nas…
Dla tych co blisko i tych co dalej…
Dla tych w których oczach mamy odwagę się przejrzeć…
Więc drodzy…
Miłości…
👐🏽✨👐🏽
A Tobie kochany @shootman te słowa…
napisane moim sercem i duszą…
<••••>
Zaczęło się od Twoich oczu
Bezkresnych oceanów w które po raz pierwszy nie wpadłam, lecz napawając się tym widokiem zostałam przy sobie…
Kłaniam się twojej prawdzie
Kłaniam się twoim czułym dłoniom
Które z miłością głaszczą mnie po głowie
Które ocierają łzy moich niedowierzań
Całuję powieki twoich pięknych oczu, które z magicznym wzruszeniem patrzą na każdy ruch naszych dzieci
Otulam moją miłością twoje dzielne serce, które nawet jak zwątpi, nigdy nie zapomina że jego bicie kompatybilne jest z moim
Mieszka we mnie twoja miłość
Mieszka we mnie milion gwiazd
Niebo którego codzień mi uchylasz
Niebo które nauczyłam się razem z Tobą tkać
Rozbieram się dziś z dekoracji
Z ozdób
upiększaczy
I lęków
Odsłaniam siebie w istocie mego bycia
W tej istocie
Mojej prawdy
Ślubuje ci dziś
Wierność
Miłość
Do głębi
Do sedna
Po hawajsku…
Kocham
Przepraszam
Proszę wybacz
dziękuję
Po majańsku…
Ja jestem innym Ty
I po mojemu
Kocham Cię Miśku
✨👐🏽✨
Twoja K.
__________________________
📷 @miedziak.skonieczna
& @michaljaw0rski
__________________________
#ślub #prawda #miłość

Ten rok zaczynam przysięgą małżeńską której na ślubie nie wygłosiłam…wydawało mi się to zbyt zaplanowane, zbyt w „scenariuszu”…a scenariuszy nie chcieliśmy…chcieliśmy i chcemy prawdy…
A że ta przysięga prawdy jest bardzo bliska, bliska jest też mojemu sercu…
podzielę ją teraz…
Tu, oficjalnie…uchylam rąbka naszej Ceremonii Miłości której intencją było, miłości pomnażanie.
Nie tylko dla nas…
Dla tych co blisko i tych co dalej…
Dla tych w których oczach mamy odwagę się przejrzeć…
Więc drodzy…
Miłości…
👐🏽✨👐🏽
A Tobie kochany @shootman te słowa…
napisane moim sercem i duszą…
<••••>
Zaczęło się od Twoich oczu
Bezkresnych oceanów w które po raz pierwszy nie wpadłam, lecz napawając się tym widokiem zostałam przy sobie…
Kłaniam się twojej prawdzie
Kłaniam się twoim czułym dłoniom
Które z miłością głaszczą mnie po głowie
Które ocierają łzy moich niedowierzań
Całuję powieki twoich pięknych oczu, które z magicznym wzruszeniem patrzą na każdy ruch naszych dzieci
Otulam moją miłością twoje dzielne serce, które nawet jak zwątpi, nigdy nie zapomina że jego bicie kompatybilne jest z moim
Mieszka we mnie twoja miłość
Mieszka we mnie milion gwiazd
Niebo którego codzień mi uchylasz
Niebo które nauczyłam się razem z Tobą tkać
Rozbieram się dziś z dekoracji
Z ozdób
upiększaczy
I lęków
Odsłaniam siebie w istocie mego bycia
W tej istocie
Mojej prawdy
Ślubuje ci dziś
Wierność
Miłość
Do głębi
Do sedna
Po hawajsku…
Kocham
Przepraszam
Proszę wybacz
dziękuję
Po majańsku…
Ja jestem innym Ty
I po mojemu
Kocham Cię Miśku
✨👐🏽✨
Twoja K.
__________________________
📷 @miedziak.skonieczna
& @michaljaw0rski
__________________________
#ślub #prawda #miłość
Ten rok zaczynam przysięgą małżeńską której na ślubie nie wygłosiłam…wydawało mi się to zbyt zaplanowane, zbyt w „scenariuszu”…a scenariuszy nie chcieliśmy…chcieliśmy i chcemy prawdy…
A że ta przysięga prawdy jest bardzo bliska, bliska jest też mojemu sercu…
podzielę ją teraz…
Tu, oficjalnie…uchylam rąbka naszej Ceremonii Miłości której intencją było, miłości pomnażanie.
Nie tylko dla nas…
Dla tych co blisko i tych co dalej…
Dla tych w których oczach mamy odwagę się przejrzeć…
Więc drodzy…
Miłości…
👐🏽✨👐🏽
A Tobie kochany @shootman te słowa…
napisane moim sercem i duszą…
<••••>
Zaczęło się od Twoich oczu
Bezkresnych oceanów w które po raz pierwszy nie wpadłam, lecz napawając się tym widokiem zostałam przy sobie…
Kłaniam się twojej prawdzie
Kłaniam się twoim czułym dłoniom
Które z miłością głaszczą mnie po głowie
Które ocierają łzy moich niedowierzań
Całuję powieki twoich pięknych oczu, które z magicznym wzruszeniem patrzą na każdy ruch naszych dzieci
Otulam moją miłością twoje dzielne serce, które nawet jak zwątpi, nigdy nie zapomina że jego bicie kompatybilne jest z moim
Mieszka we mnie twoja miłość
Mieszka we mnie milion gwiazd
Niebo którego codzień mi uchylasz
Niebo które nauczyłam się razem z Tobą tkać
Rozbieram się dziś z dekoracji
Z ozdób
upiększaczy
I lęków
Odsłaniam siebie w istocie mego bycia
W tej istocie
Mojej prawdy
Ślubuje ci dziś
Wierność
Miłość
Do głębi
Do sedna
Po hawajsku…
Kocham
Przepraszam
Proszę wybacz
dziękuję
Po majańsku…
Ja jestem innym Ty
I po mojemu
Kocham Cię Miśku
✨👐🏽✨
Twoja K.
__________________________
📷 @miedziak.skonieczna
& @michaljaw0rski
__________________________
#ślub #prawda #miłość

Ten rok zaczynam przysięgą małżeńską której na ślubie nie wygłosiłam…wydawało mi się to zbyt zaplanowane, zbyt w „scenariuszu”…a scenariuszy nie chcieliśmy…chcieliśmy i chcemy prawdy…
A że ta przysięga prawdy jest bardzo bliska, bliska jest też mojemu sercu…
podzielę ją teraz…
Tu, oficjalnie…uchylam rąbka naszej Ceremonii Miłości której intencją było, miłości pomnażanie.
Nie tylko dla nas…
Dla tych co blisko i tych co dalej…
Dla tych w których oczach mamy odwagę się przejrzeć…
Więc drodzy…
Miłości…
👐🏽✨👐🏽
A Tobie kochany @shootman te słowa…
napisane moim sercem i duszą…
<••••>
Zaczęło się od Twoich oczu
Bezkresnych oceanów w które po raz pierwszy nie wpadłam, lecz napawając się tym widokiem zostałam przy sobie…
Kłaniam się twojej prawdzie
Kłaniam się twoim czułym dłoniom
Które z miłością głaszczą mnie po głowie
Które ocierają łzy moich niedowierzań
Całuję powieki twoich pięknych oczu, które z magicznym wzruszeniem patrzą na każdy ruch naszych dzieci
Otulam moją miłością twoje dzielne serce, które nawet jak zwątpi, nigdy nie zapomina że jego bicie kompatybilne jest z moim
Mieszka we mnie twoja miłość
Mieszka we mnie milion gwiazd
Niebo którego codzień mi uchylasz
Niebo które nauczyłam się razem z Tobą tkać
Rozbieram się dziś z dekoracji
Z ozdób
upiększaczy
I lęków
Odsłaniam siebie w istocie mego bycia
W tej istocie
Mojej prawdy
Ślubuje ci dziś
Wierność
Miłość
Do głębi
Do sedna
Po hawajsku…
Kocham
Przepraszam
Proszę wybacz
dziękuję
Po majańsku…
Ja jestem innym Ty
I po mojemu
Kocham Cię Miśku
✨👐🏽✨
Twoja K.
__________________________
📷 @miedziak.skonieczna
& @michaljaw0rski
__________________________
#ślub #prawda #miłość

Ten rok zaczynam przysięgą małżeńską której na ślubie nie wygłosiłam…wydawało mi się to zbyt zaplanowane, zbyt w „scenariuszu”…a scenariuszy nie chcieliśmy…chcieliśmy i chcemy prawdy…
A że ta przysięga prawdy jest bardzo bliska, bliska jest też mojemu sercu…
podzielę ją teraz…
Tu, oficjalnie…uchylam rąbka naszej Ceremonii Miłości której intencją było, miłości pomnażanie.
Nie tylko dla nas…
Dla tych co blisko i tych co dalej…
Dla tych w których oczach mamy odwagę się przejrzeć…
Więc drodzy…
Miłości…
👐🏽✨👐🏽
A Tobie kochany @shootman te słowa…
napisane moim sercem i duszą…
<••••>
Zaczęło się od Twoich oczu
Bezkresnych oceanów w które po raz pierwszy nie wpadłam, lecz napawając się tym widokiem zostałam przy sobie…
Kłaniam się twojej prawdzie
Kłaniam się twoim czułym dłoniom
Które z miłością głaszczą mnie po głowie
Które ocierają łzy moich niedowierzań
Całuję powieki twoich pięknych oczu, które z magicznym wzruszeniem patrzą na każdy ruch naszych dzieci
Otulam moją miłością twoje dzielne serce, które nawet jak zwątpi, nigdy nie zapomina że jego bicie kompatybilne jest z moim
Mieszka we mnie twoja miłość
Mieszka we mnie milion gwiazd
Niebo którego codzień mi uchylasz
Niebo które nauczyłam się razem z Tobą tkać
Rozbieram się dziś z dekoracji
Z ozdób
upiększaczy
I lęków
Odsłaniam siebie w istocie mego bycia
W tej istocie
Mojej prawdy
Ślubuje ci dziś
Wierność
Miłość
Do głębi
Do sedna
Po hawajsku…
Kocham
Przepraszam
Proszę wybacz
dziękuję
Po majańsku…
Ja jestem innym Ty
I po mojemu
Kocham Cię Miśku
✨👐🏽✨
Twoja K.
__________________________
📷 @miedziak.skonieczna
& @michaljaw0rski
__________________________
#ślub #prawda #miłość

Ten rok zaczynam przysięgą małżeńską której na ślubie nie wygłosiłam…wydawało mi się to zbyt zaplanowane, zbyt w „scenariuszu”…a scenariuszy nie chcieliśmy…chcieliśmy i chcemy prawdy…
A że ta przysięga prawdy jest bardzo bliska, bliska jest też mojemu sercu…
podzielę ją teraz…
Tu, oficjalnie…uchylam rąbka naszej Ceremonii Miłości której intencją było, miłości pomnażanie.
Nie tylko dla nas…
Dla tych co blisko i tych co dalej…
Dla tych w których oczach mamy odwagę się przejrzeć…
Więc drodzy…
Miłości…
👐🏽✨👐🏽
A Tobie kochany @shootman te słowa…
napisane moim sercem i duszą…
<••••>
Zaczęło się od Twoich oczu
Bezkresnych oceanów w które po raz pierwszy nie wpadłam, lecz napawając się tym widokiem zostałam przy sobie…
Kłaniam się twojej prawdzie
Kłaniam się twoim czułym dłoniom
Które z miłością głaszczą mnie po głowie
Które ocierają łzy moich niedowierzań
Całuję powieki twoich pięknych oczu, które z magicznym wzruszeniem patrzą na każdy ruch naszych dzieci
Otulam moją miłością twoje dzielne serce, które nawet jak zwątpi, nigdy nie zapomina że jego bicie kompatybilne jest z moim
Mieszka we mnie twoja miłość
Mieszka we mnie milion gwiazd
Niebo którego codzień mi uchylasz
Niebo które nauczyłam się razem z Tobą tkać
Rozbieram się dziś z dekoracji
Z ozdób
upiększaczy
I lęków
Odsłaniam siebie w istocie mego bycia
W tej istocie
Mojej prawdy
Ślubuje ci dziś
Wierność
Miłość
Do głębi
Do sedna
Po hawajsku…
Kocham
Przepraszam
Proszę wybacz
dziękuję
Po majańsku…
Ja jestem innym Ty
I po mojemu
Kocham Cię Miśku
✨👐🏽✨
Twoja K.
__________________________
📷 @miedziak.skonieczna
& @michaljaw0rski
__________________________
#ślub #prawda #miłość

Ten rok zaczynam przysięgą małżeńską której na ślubie nie wygłosiłam…wydawało mi się to zbyt zaplanowane, zbyt w „scenariuszu”…a scenariuszy nie chcieliśmy…chcieliśmy i chcemy prawdy…
A że ta przysięga prawdy jest bardzo bliska, bliska jest też mojemu sercu…
podzielę ją teraz…
Tu, oficjalnie…uchylam rąbka naszej Ceremonii Miłości której intencją było, miłości pomnażanie.
Nie tylko dla nas…
Dla tych co blisko i tych co dalej…
Dla tych w których oczach mamy odwagę się przejrzeć…
Więc drodzy…
Miłości…
👐🏽✨👐🏽
A Tobie kochany @shootman te słowa…
napisane moim sercem i duszą…
<••••>
Zaczęło się od Twoich oczu
Bezkresnych oceanów w które po raz pierwszy nie wpadłam, lecz napawając się tym widokiem zostałam przy sobie…
Kłaniam się twojej prawdzie
Kłaniam się twoim czułym dłoniom
Które z miłością głaszczą mnie po głowie
Które ocierają łzy moich niedowierzań
Całuję powieki twoich pięknych oczu, które z magicznym wzruszeniem patrzą na każdy ruch naszych dzieci
Otulam moją miłością twoje dzielne serce, które nawet jak zwątpi, nigdy nie zapomina że jego bicie kompatybilne jest z moim
Mieszka we mnie twoja miłość
Mieszka we mnie milion gwiazd
Niebo którego codzień mi uchylasz
Niebo które nauczyłam się razem z Tobą tkać
Rozbieram się dziś z dekoracji
Z ozdób
upiększaczy
I lęków
Odsłaniam siebie w istocie mego bycia
W tej istocie
Mojej prawdy
Ślubuje ci dziś
Wierność
Miłość
Do głębi
Do sedna
Po hawajsku…
Kocham
Przepraszam
Proszę wybacz
dziękuję
Po majańsku…
Ja jestem innym Ty
I po mojemu
Kocham Cię Miśku
✨👐🏽✨
Twoja K.
__________________________
📷 @miedziak.skonieczna
& @michaljaw0rski
__________________________
#ślub #prawda #miłość

Ten rok zaczynam przysięgą małżeńską której na ślubie nie wygłosiłam…wydawało mi się to zbyt zaplanowane, zbyt w „scenariuszu”…a scenariuszy nie chcieliśmy…chcieliśmy i chcemy prawdy…
A że ta przysięga prawdy jest bardzo bliska, bliska jest też mojemu sercu…
podzielę ją teraz…
Tu, oficjalnie…uchylam rąbka naszej Ceremonii Miłości której intencją było, miłości pomnażanie.
Nie tylko dla nas…
Dla tych co blisko i tych co dalej…
Dla tych w których oczach mamy odwagę się przejrzeć…
Więc drodzy…
Miłości…
👐🏽✨👐🏽
A Tobie kochany @shootman te słowa…
napisane moim sercem i duszą…
<••••>
Zaczęło się od Twoich oczu
Bezkresnych oceanów w które po raz pierwszy nie wpadłam, lecz napawając się tym widokiem zostałam przy sobie…
Kłaniam się twojej prawdzie
Kłaniam się twoim czułym dłoniom
Które z miłością głaszczą mnie po głowie
Które ocierają łzy moich niedowierzań
Całuję powieki twoich pięknych oczu, które z magicznym wzruszeniem patrzą na każdy ruch naszych dzieci
Otulam moją miłością twoje dzielne serce, które nawet jak zwątpi, nigdy nie zapomina że jego bicie kompatybilne jest z moim
Mieszka we mnie twoja miłość
Mieszka we mnie milion gwiazd
Niebo którego codzień mi uchylasz
Niebo które nauczyłam się razem z Tobą tkać
Rozbieram się dziś z dekoracji
Z ozdób
upiększaczy
I lęków
Odsłaniam siebie w istocie mego bycia
W tej istocie
Mojej prawdy
Ślubuje ci dziś
Wierność
Miłość
Do głębi
Do sedna
Po hawajsku…
Kocham
Przepraszam
Proszę wybacz
dziękuję
Po majańsku…
Ja jestem innym Ty
I po mojemu
Kocham Cię Miśku
✨👐🏽✨
Twoja K.
__________________________
📷 @miedziak.skonieczna
& @michaljaw0rski
__________________________
#ślub #prawda #miłość

Ten rok zaczynam przysięgą małżeńską której na ślubie nie wygłosiłam…wydawało mi się to zbyt zaplanowane, zbyt w „scenariuszu”…a scenariuszy nie chcieliśmy…chcieliśmy i chcemy prawdy…
A że ta przysięga prawdy jest bardzo bliska, bliska jest też mojemu sercu…
podzielę ją teraz…
Tu, oficjalnie…uchylam rąbka naszej Ceremonii Miłości której intencją było, miłości pomnażanie.
Nie tylko dla nas…
Dla tych co blisko i tych co dalej…
Dla tych w których oczach mamy odwagę się przejrzeć…
Więc drodzy…
Miłości…
👐🏽✨👐🏽
A Tobie kochany @shootman te słowa…
napisane moim sercem i duszą…
<••••>
Zaczęło się od Twoich oczu
Bezkresnych oceanów w które po raz pierwszy nie wpadłam, lecz napawając się tym widokiem zostałam przy sobie…
Kłaniam się twojej prawdzie
Kłaniam się twoim czułym dłoniom
Które z miłością głaszczą mnie po głowie
Które ocierają łzy moich niedowierzań
Całuję powieki twoich pięknych oczu, które z magicznym wzruszeniem patrzą na każdy ruch naszych dzieci
Otulam moją miłością twoje dzielne serce, które nawet jak zwątpi, nigdy nie zapomina że jego bicie kompatybilne jest z moim
Mieszka we mnie twoja miłość
Mieszka we mnie milion gwiazd
Niebo którego codzień mi uchylasz
Niebo które nauczyłam się razem z Tobą tkać
Rozbieram się dziś z dekoracji
Z ozdób
upiększaczy
I lęków
Odsłaniam siebie w istocie mego bycia
W tej istocie
Mojej prawdy
Ślubuje ci dziś
Wierność
Miłość
Do głębi
Do sedna
Po hawajsku…
Kocham
Przepraszam
Proszę wybacz
dziękuję
Po majańsku…
Ja jestem innym Ty
I po mojemu
Kocham Cię Miśku
✨👐🏽✨
Twoja K.
__________________________
📷 @miedziak.skonieczna
& @michaljaw0rski
__________________________
#ślub #prawda #miłość

Ten rok zaczynam przysięgą małżeńską której na ślubie nie wygłosiłam…wydawało mi się to zbyt zaplanowane, zbyt w „scenariuszu”…a scenariuszy nie chcieliśmy…chcieliśmy i chcemy prawdy…
A że ta przysięga prawdy jest bardzo bliska, bliska jest też mojemu sercu…
podzielę ją teraz…
Tu, oficjalnie…uchylam rąbka naszej Ceremonii Miłości której intencją było, miłości pomnażanie.
Nie tylko dla nas…
Dla tych co blisko i tych co dalej…
Dla tych w których oczach mamy odwagę się przejrzeć…
Więc drodzy…
Miłości…
👐🏽✨👐🏽
A Tobie kochany @shootman te słowa…
napisane moim sercem i duszą…
<••••>
Zaczęło się od Twoich oczu
Bezkresnych oceanów w które po raz pierwszy nie wpadłam, lecz napawając się tym widokiem zostałam przy sobie…
Kłaniam się twojej prawdzie
Kłaniam się twoim czułym dłoniom
Które z miłością głaszczą mnie po głowie
Które ocierają łzy moich niedowierzań
Całuję powieki twoich pięknych oczu, które z magicznym wzruszeniem patrzą na każdy ruch naszych dzieci
Otulam moją miłością twoje dzielne serce, które nawet jak zwątpi, nigdy nie zapomina że jego bicie kompatybilne jest z moim
Mieszka we mnie twoja miłość
Mieszka we mnie milion gwiazd
Niebo którego codzień mi uchylasz
Niebo które nauczyłam się razem z Tobą tkać
Rozbieram się dziś z dekoracji
Z ozdób
upiększaczy
I lęków
Odsłaniam siebie w istocie mego bycia
W tej istocie
Mojej prawdy
Ślubuje ci dziś
Wierność
Miłość
Do głębi
Do sedna
Po hawajsku…
Kocham
Przepraszam
Proszę wybacz
dziękuję
Po majańsku…
Ja jestem innym Ty
I po mojemu
Kocham Cię Miśku
✨👐🏽✨
Twoja K.
__________________________
📷 @miedziak.skonieczna
& @michaljaw0rski
__________________________
#ślub #prawda #miłość

Ten rok zaczynam przysięgą małżeńską której na ślubie nie wygłosiłam…wydawało mi się to zbyt zaplanowane, zbyt w „scenariuszu”…a scenariuszy nie chcieliśmy…chcieliśmy i chcemy prawdy…
A że ta przysięga prawdy jest bardzo bliska, bliska jest też mojemu sercu…
podzielę ją teraz…
Tu, oficjalnie…uchylam rąbka naszej Ceremonii Miłości której intencją było, miłości pomnażanie.
Nie tylko dla nas…
Dla tych co blisko i tych co dalej…
Dla tych w których oczach mamy odwagę się przejrzeć…
Więc drodzy…
Miłości…
👐🏽✨👐🏽
A Tobie kochany @shootman te słowa…
napisane moim sercem i duszą…
<••••>
Zaczęło się od Twoich oczu
Bezkresnych oceanów w które po raz pierwszy nie wpadłam, lecz napawając się tym widokiem zostałam przy sobie…
Kłaniam się twojej prawdzie
Kłaniam się twoim czułym dłoniom
Które z miłością głaszczą mnie po głowie
Które ocierają łzy moich niedowierzań
Całuję powieki twoich pięknych oczu, które z magicznym wzruszeniem patrzą na każdy ruch naszych dzieci
Otulam moją miłością twoje dzielne serce, które nawet jak zwątpi, nigdy nie zapomina że jego bicie kompatybilne jest z moim
Mieszka we mnie twoja miłość
Mieszka we mnie milion gwiazd
Niebo którego codzień mi uchylasz
Niebo które nauczyłam się razem z Tobą tkać
Rozbieram się dziś z dekoracji
Z ozdób
upiększaczy
I lęków
Odsłaniam siebie w istocie mego bycia
W tej istocie
Mojej prawdy
Ślubuje ci dziś
Wierność
Miłość
Do głębi
Do sedna
Po hawajsku…
Kocham
Przepraszam
Proszę wybacz
dziękuję
Po majańsku…
Ja jestem innym Ty
I po mojemu
Kocham Cię Miśku
✨👐🏽✨
Twoja K.
__________________________
📷 @miedziak.skonieczna
& @michaljaw0rski
__________________________
#ślub #prawda #miłość

Ten rok zaczynam przysięgą małżeńską której na ślubie nie wygłosiłam…wydawało mi się to zbyt zaplanowane, zbyt w „scenariuszu”…a scenariuszy nie chcieliśmy…chcieliśmy i chcemy prawdy…
A że ta przysięga prawdy jest bardzo bliska, bliska jest też mojemu sercu…
podzielę ją teraz…
Tu, oficjalnie…uchylam rąbka naszej Ceremonii Miłości której intencją było, miłości pomnażanie.
Nie tylko dla nas…
Dla tych co blisko i tych co dalej…
Dla tych w których oczach mamy odwagę się przejrzeć…
Więc drodzy…
Miłości…
👐🏽✨👐🏽
A Tobie kochany @shootman te słowa…
napisane moim sercem i duszą…
<••••>
Zaczęło się od Twoich oczu
Bezkresnych oceanów w które po raz pierwszy nie wpadłam, lecz napawając się tym widokiem zostałam przy sobie…
Kłaniam się twojej prawdzie
Kłaniam się twoim czułym dłoniom
Które z miłością głaszczą mnie po głowie
Które ocierają łzy moich niedowierzań
Całuję powieki twoich pięknych oczu, które z magicznym wzruszeniem patrzą na każdy ruch naszych dzieci
Otulam moją miłością twoje dzielne serce, które nawet jak zwątpi, nigdy nie zapomina że jego bicie kompatybilne jest z moim
Mieszka we mnie twoja miłość
Mieszka we mnie milion gwiazd
Niebo którego codzień mi uchylasz
Niebo które nauczyłam się razem z Tobą tkać
Rozbieram się dziś z dekoracji
Z ozdób
upiększaczy
I lęków
Odsłaniam siebie w istocie mego bycia
W tej istocie
Mojej prawdy
Ślubuje ci dziś
Wierność
Miłość
Do głębi
Do sedna
Po hawajsku…
Kocham
Przepraszam
Proszę wybacz
dziękuję
Po majańsku…
Ja jestem innym Ty
I po mojemu
Kocham Cię Miśku
✨👐🏽✨
Twoja K.
__________________________
📷 @miedziak.skonieczna
& @michaljaw0rski
__________________________
#ślub #prawda #miłość
Ten rok zaczynam przysięgą małżeńską której na ślubie nie wygłosiłam…wydawało mi się to zbyt zaplanowane, zbyt w „scenariuszu”…a scenariuszy nie chcieliśmy…chcieliśmy i chcemy prawdy…
A że ta przysięga prawdy jest bardzo bliska, bliska jest też mojemu sercu…
podzielę ją teraz…
Tu, oficjalnie…uchylam rąbka naszej Ceremonii Miłości której intencją było, miłości pomnażanie.
Nie tylko dla nas…
Dla tych co blisko i tych co dalej…
Dla tych w których oczach mamy odwagę się przejrzeć…
Więc drodzy…
Miłości…
👐🏽✨👐🏽
A Tobie kochany @shootman te słowa…
napisane moim sercem i duszą…
<••••>
Zaczęło się od Twoich oczu
Bezkresnych oceanów w które po raz pierwszy nie wpadłam, lecz napawając się tym widokiem zostałam przy sobie…
Kłaniam się twojej prawdzie
Kłaniam się twoim czułym dłoniom
Które z miłością głaszczą mnie po głowie
Które ocierają łzy moich niedowierzań
Całuję powieki twoich pięknych oczu, które z magicznym wzruszeniem patrzą na każdy ruch naszych dzieci
Otulam moją miłością twoje dzielne serce, które nawet jak zwątpi, nigdy nie zapomina że jego bicie kompatybilne jest z moim
Mieszka we mnie twoja miłość
Mieszka we mnie milion gwiazd
Niebo którego codzień mi uchylasz
Niebo które nauczyłam się razem z Tobą tkać
Rozbieram się dziś z dekoracji
Z ozdób
upiększaczy
I lęków
Odsłaniam siebie w istocie mego bycia
W tej istocie
Mojej prawdy
Ślubuje ci dziś
Wierność
Miłość
Do głębi
Do sedna
Po hawajsku…
Kocham
Przepraszam
Proszę wybacz
dziękuję
Po majańsku…
Ja jestem innym Ty
I po mojemu
Kocham Cię Miśku
✨👐🏽✨
Twoja K.
__________________________
📷 @miedziak.skonieczna
& @michaljaw0rski
__________________________
#ślub #prawda #miłość

Rok 2025. Dzień przed jego końcem zatrzymuję się na moment. Nie po to, by podsumować wszystko…
Tylko po to, by nazwać TO JEDNO i w końcu podzielić się naszą radością, szczęściem i deklaracją z Wami. 👐
Ten rok był dla mnie rokiem decyzji - wyboru na całe życie. To była też moja wewnętrzna podròż, oczyszczenie i wielomiesięczne wsłuchiwania się w siebie. To był rok pytań: czym naprawdę, głeboko dla mnie jest ceremonia ślubu?
co znaczy stawać/stać się mężem wybrając tą jedyną współtworząc razem świętą unię.
… nie chcieliśmy z moją ukochaną „wydarzenia”, slubòw jakie znaliśmy
Chcieliśmy własnej prawdy. Chcieliśmy przejścia/ceremonii. Chcieliśmy kokreacji i wszystkich obecnych jako swiatków w naszej wspólnej tam intymności.
Chcieliśmy jakości i głębokiej obecności dla Wszystkich.
Tą ceremonię stworzyliśmy RAZEM.
Wspołtowrzyliśmy ją prowadzeni przez tajemnice/niespodziankę, jaką jest życie samo w sobie. Zaprasiliśmy w pełnym zaufaniu do tego naszych niesamowitych przyjaciół, bliskie nam osoby, najukochańszą rodzinę, naszych rodziców (tych zmarłych też), opiekunów, przewodników…
Współtworząc przestrzeń i pole relacji, które było zasilanę intencją miłości to właśnie miłość prowadziła oraz połączyła nas tam wszystkich.
Miłość, która między mną a Kasią trwa już ponad osiem lat.
Miłość z którą czekaliśmy na ten dzień aż nasze dzieci będą mogły wnieść do tej ceremonii swoją obecność, niewinność i świętość. Czteroletni Saszka, sześcioletnia Inka i 13 letnia Mila.
4 października 2025 roku wydarzyło się coś, co zostanie we mnie/ w nas na zawsze i co nadal integruje w sobie i żywo przeżywamy z moją żoną w codzienności.
Ta decyzja popłynęła z głębi serca. Z intymnosci tej chwili, w ktorej dłonie zadrżały a subtelny wewnętrzny “wstydzioszek”, robiący TO pierwszy raz w tym życiu, uroczo dał się odczuć w moim ciele…
Rozpoznanie tego w sobie i spotkanie się z tym wszystkim tam wtedy, w tych odczuciach … w deklaracji do życia RAZEM przed moją żoną …
To było nasze “love in action” do wzajemnego TAK przez pełnie : ciemność i światło. Let it be! ❤️

Rok 2025. Dzień przed jego końcem zatrzymuję się na moment. Nie po to, by podsumować wszystko…
Tylko po to, by nazwać TO JEDNO i w końcu podzielić się naszą radością, szczęściem i deklaracją z Wami. 👐
Ten rok był dla mnie rokiem decyzji - wyboru na całe życie. To była też moja wewnętrzna podròż, oczyszczenie i wielomiesięczne wsłuchiwania się w siebie. To był rok pytań: czym naprawdę, głeboko dla mnie jest ceremonia ślubu?
co znaczy stawać/stać się mężem wybrając tą jedyną współtworząc razem świętą unię.
… nie chcieliśmy z moją ukochaną „wydarzenia”, slubòw jakie znaliśmy
Chcieliśmy własnej prawdy. Chcieliśmy przejścia/ceremonii. Chcieliśmy kokreacji i wszystkich obecnych jako swiatków w naszej wspólnej tam intymności.
Chcieliśmy jakości i głębokiej obecności dla Wszystkich.
Tą ceremonię stworzyliśmy RAZEM.
Wspołtowrzyliśmy ją prowadzeni przez tajemnice/niespodziankę, jaką jest życie samo w sobie. Zaprasiliśmy w pełnym zaufaniu do tego naszych niesamowitych przyjaciół, bliskie nam osoby, najukochańszą rodzinę, naszych rodziców (tych zmarłych też), opiekunów, przewodników…
Współtworząc przestrzeń i pole relacji, które było zasilanę intencją miłości to właśnie miłość prowadziła oraz połączyła nas tam wszystkich.
Miłość, która między mną a Kasią trwa już ponad osiem lat.
Miłość z którą czekaliśmy na ten dzień aż nasze dzieci będą mogły wnieść do tej ceremonii swoją obecność, niewinność i świętość. Czteroletni Saszka, sześcioletnia Inka i 13 letnia Mila.
4 października 2025 roku wydarzyło się coś, co zostanie we mnie/ w nas na zawsze i co nadal integruje w sobie i żywo przeżywamy z moją żoną w codzienności.
Ta decyzja popłynęła z głębi serca. Z intymnosci tej chwili, w ktorej dłonie zadrżały a subtelny wewnętrzny “wstydzioszek”, robiący TO pierwszy raz w tym życiu, uroczo dał się odczuć w moim ciele…
Rozpoznanie tego w sobie i spotkanie się z tym wszystkim tam wtedy, w tych odczuciach … w deklaracji do życia RAZEM przed moją żoną …
To było nasze “love in action” do wzajemnego TAK przez pełnie : ciemność i światło. Let it be! ❤️

Rok 2025. Dzień przed jego końcem zatrzymuję się na moment. Nie po to, by podsumować wszystko…
Tylko po to, by nazwać TO JEDNO i w końcu podzielić się naszą radością, szczęściem i deklaracją z Wami. 👐
Ten rok był dla mnie rokiem decyzji - wyboru na całe życie. To była też moja wewnętrzna podròż, oczyszczenie i wielomiesięczne wsłuchiwania się w siebie. To był rok pytań: czym naprawdę, głeboko dla mnie jest ceremonia ślubu?
co znaczy stawać/stać się mężem wybrając tą jedyną współtworząc razem świętą unię.
… nie chcieliśmy z moją ukochaną „wydarzenia”, slubòw jakie znaliśmy
Chcieliśmy własnej prawdy. Chcieliśmy przejścia/ceremonii. Chcieliśmy kokreacji i wszystkich obecnych jako swiatków w naszej wspólnej tam intymności.
Chcieliśmy jakości i głębokiej obecności dla Wszystkich.
Tą ceremonię stworzyliśmy RAZEM.
Wspołtowrzyliśmy ją prowadzeni przez tajemnice/niespodziankę, jaką jest życie samo w sobie. Zaprasiliśmy w pełnym zaufaniu do tego naszych niesamowitych przyjaciół, bliskie nam osoby, najukochańszą rodzinę, naszych rodziców (tych zmarłych też), opiekunów, przewodników…
Współtworząc przestrzeń i pole relacji, które było zasilanę intencją miłości to właśnie miłość prowadziła oraz połączyła nas tam wszystkich.
Miłość, która między mną a Kasią trwa już ponad osiem lat.
Miłość z którą czekaliśmy na ten dzień aż nasze dzieci będą mogły wnieść do tej ceremonii swoją obecność, niewinność i świętość. Czteroletni Saszka, sześcioletnia Inka i 13 letnia Mila.
4 października 2025 roku wydarzyło się coś, co zostanie we mnie/ w nas na zawsze i co nadal integruje w sobie i żywo przeżywamy z moją żoną w codzienności.
Ta decyzja popłynęła z głębi serca. Z intymnosci tej chwili, w ktorej dłonie zadrżały a subtelny wewnętrzny “wstydzioszek”, robiący TO pierwszy raz w tym życiu, uroczo dał się odczuć w moim ciele…
Rozpoznanie tego w sobie i spotkanie się z tym wszystkim tam wtedy, w tych odczuciach … w deklaracji do życia RAZEM przed moją żoną …
To było nasze “love in action” do wzajemnego TAK przez pełnie : ciemność i światło. Let it be! ❤️

Rok 2025. Dzień przed jego końcem zatrzymuję się na moment. Nie po to, by podsumować wszystko…
Tylko po to, by nazwać TO JEDNO i w końcu podzielić się naszą radością, szczęściem i deklaracją z Wami. 👐
Ten rok był dla mnie rokiem decyzji - wyboru na całe życie. To była też moja wewnętrzna podròż, oczyszczenie i wielomiesięczne wsłuchiwania się w siebie. To był rok pytań: czym naprawdę, głeboko dla mnie jest ceremonia ślubu?
co znaczy stawać/stać się mężem wybrając tą jedyną współtworząc razem świętą unię.
… nie chcieliśmy z moją ukochaną „wydarzenia”, slubòw jakie znaliśmy
Chcieliśmy własnej prawdy. Chcieliśmy przejścia/ceremonii. Chcieliśmy kokreacji i wszystkich obecnych jako swiatków w naszej wspólnej tam intymności.
Chcieliśmy jakości i głębokiej obecności dla Wszystkich.
Tą ceremonię stworzyliśmy RAZEM.
Wspołtowrzyliśmy ją prowadzeni przez tajemnice/niespodziankę, jaką jest życie samo w sobie. Zaprasiliśmy w pełnym zaufaniu do tego naszych niesamowitych przyjaciół, bliskie nam osoby, najukochańszą rodzinę, naszych rodziców (tych zmarłych też), opiekunów, przewodników…
Współtworząc przestrzeń i pole relacji, które było zasilanę intencją miłości to właśnie miłość prowadziła oraz połączyła nas tam wszystkich.
Miłość, która między mną a Kasią trwa już ponad osiem lat.
Miłość z którą czekaliśmy na ten dzień aż nasze dzieci będą mogły wnieść do tej ceremonii swoją obecność, niewinność i świętość. Czteroletni Saszka, sześcioletnia Inka i 13 letnia Mila.
4 października 2025 roku wydarzyło się coś, co zostanie we mnie/ w nas na zawsze i co nadal integruje w sobie i żywo przeżywamy z moją żoną w codzienności.
Ta decyzja popłynęła z głębi serca. Z intymnosci tej chwili, w ktorej dłonie zadrżały a subtelny wewnętrzny “wstydzioszek”, robiący TO pierwszy raz w tym życiu, uroczo dał się odczuć w moim ciele…
Rozpoznanie tego w sobie i spotkanie się z tym wszystkim tam wtedy, w tych odczuciach … w deklaracji do życia RAZEM przed moją żoną …
To było nasze “love in action” do wzajemnego TAK przez pełnie : ciemność i światło. Let it be! ❤️

Rok 2025. Dzień przed jego końcem zatrzymuję się na moment. Nie po to, by podsumować wszystko…
Tylko po to, by nazwać TO JEDNO i w końcu podzielić się naszą radością, szczęściem i deklaracją z Wami. 👐
Ten rok był dla mnie rokiem decyzji - wyboru na całe życie. To była też moja wewnętrzna podròż, oczyszczenie i wielomiesięczne wsłuchiwania się w siebie. To był rok pytań: czym naprawdę, głeboko dla mnie jest ceremonia ślubu?
co znaczy stawać/stać się mężem wybrając tą jedyną współtworząc razem świętą unię.
… nie chcieliśmy z moją ukochaną „wydarzenia”, slubòw jakie znaliśmy
Chcieliśmy własnej prawdy. Chcieliśmy przejścia/ceremonii. Chcieliśmy kokreacji i wszystkich obecnych jako swiatków w naszej wspólnej tam intymności.
Chcieliśmy jakości i głębokiej obecności dla Wszystkich.
Tą ceremonię stworzyliśmy RAZEM.
Wspołtowrzyliśmy ją prowadzeni przez tajemnice/niespodziankę, jaką jest życie samo w sobie. Zaprasiliśmy w pełnym zaufaniu do tego naszych niesamowitych przyjaciół, bliskie nam osoby, najukochańszą rodzinę, naszych rodziców (tych zmarłych też), opiekunów, przewodników…
Współtworząc przestrzeń i pole relacji, które było zasilanę intencją miłości to właśnie miłość prowadziła oraz połączyła nas tam wszystkich.
Miłość, która między mną a Kasią trwa już ponad osiem lat.
Miłość z którą czekaliśmy na ten dzień aż nasze dzieci będą mogły wnieść do tej ceremonii swoją obecność, niewinność i świętość. Czteroletni Saszka, sześcioletnia Inka i 13 letnia Mila.
4 października 2025 roku wydarzyło się coś, co zostanie we mnie/ w nas na zawsze i co nadal integruje w sobie i żywo przeżywamy z moją żoną w codzienności.
Ta decyzja popłynęła z głębi serca. Z intymnosci tej chwili, w ktorej dłonie zadrżały a subtelny wewnętrzny “wstydzioszek”, robiący TO pierwszy raz w tym życiu, uroczo dał się odczuć w moim ciele…
Rozpoznanie tego w sobie i spotkanie się z tym wszystkim tam wtedy, w tych odczuciach … w deklaracji do życia RAZEM przed moją żoną …
To było nasze “love in action” do wzajemnego TAK przez pełnie : ciemność i światło. Let it be! ❤️

Rok 2025. Dzień przed jego końcem zatrzymuję się na moment. Nie po to, by podsumować wszystko…
Tylko po to, by nazwać TO JEDNO i w końcu podzielić się naszą radością, szczęściem i deklaracją z Wami. 👐
Ten rok był dla mnie rokiem decyzji - wyboru na całe życie. To była też moja wewnętrzna podròż, oczyszczenie i wielomiesięczne wsłuchiwania się w siebie. To był rok pytań: czym naprawdę, głeboko dla mnie jest ceremonia ślubu?
co znaczy stawać/stać się mężem wybrając tą jedyną współtworząc razem świętą unię.
… nie chcieliśmy z moją ukochaną „wydarzenia”, slubòw jakie znaliśmy
Chcieliśmy własnej prawdy. Chcieliśmy przejścia/ceremonii. Chcieliśmy kokreacji i wszystkich obecnych jako swiatków w naszej wspólnej tam intymności.
Chcieliśmy jakości i głębokiej obecności dla Wszystkich.
Tą ceremonię stworzyliśmy RAZEM.
Wspołtowrzyliśmy ją prowadzeni przez tajemnice/niespodziankę, jaką jest życie samo w sobie. Zaprasiliśmy w pełnym zaufaniu do tego naszych niesamowitych przyjaciół, bliskie nam osoby, najukochańszą rodzinę, naszych rodziców (tych zmarłych też), opiekunów, przewodników…
Współtworząc przestrzeń i pole relacji, które było zasilanę intencją miłości to właśnie miłość prowadziła oraz połączyła nas tam wszystkich.
Miłość, która między mną a Kasią trwa już ponad osiem lat.
Miłość z którą czekaliśmy na ten dzień aż nasze dzieci będą mogły wnieść do tej ceremonii swoją obecność, niewinność i świętość. Czteroletni Saszka, sześcioletnia Inka i 13 letnia Mila.
4 października 2025 roku wydarzyło się coś, co zostanie we mnie/ w nas na zawsze i co nadal integruje w sobie i żywo przeżywamy z moją żoną w codzienności.
Ta decyzja popłynęła z głębi serca. Z intymnosci tej chwili, w ktorej dłonie zadrżały a subtelny wewnętrzny “wstydzioszek”, robiący TO pierwszy raz w tym życiu, uroczo dał się odczuć w moim ciele…
Rozpoznanie tego w sobie i spotkanie się z tym wszystkim tam wtedy, w tych odczuciach … w deklaracji do życia RAZEM przed moją żoną …
To było nasze “love in action” do wzajemnego TAK przez pełnie : ciemność i światło. Let it be! ❤️

Rok 2025. Dzień przed jego końcem zatrzymuję się na moment. Nie po to, by podsumować wszystko…
Tylko po to, by nazwać TO JEDNO i w końcu podzielić się naszą radością, szczęściem i deklaracją z Wami. 👐
Ten rok był dla mnie rokiem decyzji - wyboru na całe życie. To była też moja wewnętrzna podròż, oczyszczenie i wielomiesięczne wsłuchiwania się w siebie. To był rok pytań: czym naprawdę, głeboko dla mnie jest ceremonia ślubu?
co znaczy stawać/stać się mężem wybrając tą jedyną współtworząc razem świętą unię.
… nie chcieliśmy z moją ukochaną „wydarzenia”, slubòw jakie znaliśmy
Chcieliśmy własnej prawdy. Chcieliśmy przejścia/ceremonii. Chcieliśmy kokreacji i wszystkich obecnych jako swiatków w naszej wspólnej tam intymności.
Chcieliśmy jakości i głębokiej obecności dla Wszystkich.
Tą ceremonię stworzyliśmy RAZEM.
Wspołtowrzyliśmy ją prowadzeni przez tajemnice/niespodziankę, jaką jest życie samo w sobie. Zaprasiliśmy w pełnym zaufaniu do tego naszych niesamowitych przyjaciół, bliskie nam osoby, najukochańszą rodzinę, naszych rodziców (tych zmarłych też), opiekunów, przewodników…
Współtworząc przestrzeń i pole relacji, które było zasilanę intencją miłości to właśnie miłość prowadziła oraz połączyła nas tam wszystkich.
Miłość, która między mną a Kasią trwa już ponad osiem lat.
Miłość z którą czekaliśmy na ten dzień aż nasze dzieci będą mogły wnieść do tej ceremonii swoją obecność, niewinność i świętość. Czteroletni Saszka, sześcioletnia Inka i 13 letnia Mila.
4 października 2025 roku wydarzyło się coś, co zostanie we mnie/ w nas na zawsze i co nadal integruje w sobie i żywo przeżywamy z moją żoną w codzienności.
Ta decyzja popłynęła z głębi serca. Z intymnosci tej chwili, w ktorej dłonie zadrżały a subtelny wewnętrzny “wstydzioszek”, robiący TO pierwszy raz w tym życiu, uroczo dał się odczuć w moim ciele…
Rozpoznanie tego w sobie i spotkanie się z tym wszystkim tam wtedy, w tych odczuciach … w deklaracji do życia RAZEM przed moją żoną …
To było nasze “love in action” do wzajemnego TAK przez pełnie : ciemność i światło. Let it be! ❤️

Rok 2025. Dzień przed jego końcem zatrzymuję się na moment. Nie po to, by podsumować wszystko…
Tylko po to, by nazwać TO JEDNO i w końcu podzielić się naszą radością, szczęściem i deklaracją z Wami. 👐
Ten rok był dla mnie rokiem decyzji - wyboru na całe życie. To była też moja wewnętrzna podròż, oczyszczenie i wielomiesięczne wsłuchiwania się w siebie. To był rok pytań: czym naprawdę, głeboko dla mnie jest ceremonia ślubu?
co znaczy stawać/stać się mężem wybrając tą jedyną współtworząc razem świętą unię.
… nie chcieliśmy z moją ukochaną „wydarzenia”, slubòw jakie znaliśmy
Chcieliśmy własnej prawdy. Chcieliśmy przejścia/ceremonii. Chcieliśmy kokreacji i wszystkich obecnych jako swiatków w naszej wspólnej tam intymności.
Chcieliśmy jakości i głębokiej obecności dla Wszystkich.
Tą ceremonię stworzyliśmy RAZEM.
Wspołtowrzyliśmy ją prowadzeni przez tajemnice/niespodziankę, jaką jest życie samo w sobie. Zaprasiliśmy w pełnym zaufaniu do tego naszych niesamowitych przyjaciół, bliskie nam osoby, najukochańszą rodzinę, naszych rodziców (tych zmarłych też), opiekunów, przewodników…
Współtworząc przestrzeń i pole relacji, które było zasilanę intencją miłości to właśnie miłość prowadziła oraz połączyła nas tam wszystkich.
Miłość, która między mną a Kasią trwa już ponad osiem lat.
Miłość z którą czekaliśmy na ten dzień aż nasze dzieci będą mogły wnieść do tej ceremonii swoją obecność, niewinność i świętość. Czteroletni Saszka, sześcioletnia Inka i 13 letnia Mila.
4 października 2025 roku wydarzyło się coś, co zostanie we mnie/ w nas na zawsze i co nadal integruje w sobie i żywo przeżywamy z moją żoną w codzienności.
Ta decyzja popłynęła z głębi serca. Z intymnosci tej chwili, w ktorej dłonie zadrżały a subtelny wewnętrzny “wstydzioszek”, robiący TO pierwszy raz w tym życiu, uroczo dał się odczuć w moim ciele…
Rozpoznanie tego w sobie i spotkanie się z tym wszystkim tam wtedy, w tych odczuciach … w deklaracji do życia RAZEM przed moją żoną …
To było nasze “love in action” do wzajemnego TAK przez pełnie : ciemność i światło. Let it be! ❤️

Rok 2025. Dzień przed jego końcem zatrzymuję się na moment. Nie po to, by podsumować wszystko…
Tylko po to, by nazwać TO JEDNO i w końcu podzielić się naszą radością, szczęściem i deklaracją z Wami. 👐
Ten rok był dla mnie rokiem decyzji - wyboru na całe życie. To była też moja wewnętrzna podròż, oczyszczenie i wielomiesięczne wsłuchiwania się w siebie. To był rok pytań: czym naprawdę, głeboko dla mnie jest ceremonia ślubu?
co znaczy stawać/stać się mężem wybrając tą jedyną współtworząc razem świętą unię.
… nie chcieliśmy z moją ukochaną „wydarzenia”, slubòw jakie znaliśmy
Chcieliśmy własnej prawdy. Chcieliśmy przejścia/ceremonii. Chcieliśmy kokreacji i wszystkich obecnych jako swiatków w naszej wspólnej tam intymności.
Chcieliśmy jakości i głębokiej obecności dla Wszystkich.
Tą ceremonię stworzyliśmy RAZEM.
Wspołtowrzyliśmy ją prowadzeni przez tajemnice/niespodziankę, jaką jest życie samo w sobie. Zaprasiliśmy w pełnym zaufaniu do tego naszych niesamowitych przyjaciół, bliskie nam osoby, najukochańszą rodzinę, naszych rodziców (tych zmarłych też), opiekunów, przewodników…
Współtworząc przestrzeń i pole relacji, które było zasilanę intencją miłości to właśnie miłość prowadziła oraz połączyła nas tam wszystkich.
Miłość, która między mną a Kasią trwa już ponad osiem lat.
Miłość z którą czekaliśmy na ten dzień aż nasze dzieci będą mogły wnieść do tej ceremonii swoją obecność, niewinność i świętość. Czteroletni Saszka, sześcioletnia Inka i 13 letnia Mila.
4 października 2025 roku wydarzyło się coś, co zostanie we mnie/ w nas na zawsze i co nadal integruje w sobie i żywo przeżywamy z moją żoną w codzienności.
Ta decyzja popłynęła z głębi serca. Z intymnosci tej chwili, w ktorej dłonie zadrżały a subtelny wewnętrzny “wstydzioszek”, robiący TO pierwszy raz w tym życiu, uroczo dał się odczuć w moim ciele…
Rozpoznanie tego w sobie i spotkanie się z tym wszystkim tam wtedy, w tych odczuciach … w deklaracji do życia RAZEM przed moją żoną …
To było nasze “love in action” do wzajemnego TAK przez pełnie : ciemność i światło. Let it be! ❤️

Rok 2025. Dzień przed jego końcem zatrzymuję się na moment. Nie po to, by podsumować wszystko…
Tylko po to, by nazwać TO JEDNO i w końcu podzielić się naszą radością, szczęściem i deklaracją z Wami. 👐
Ten rok był dla mnie rokiem decyzji - wyboru na całe życie. To była też moja wewnętrzna podròż, oczyszczenie i wielomiesięczne wsłuchiwania się w siebie. To był rok pytań: czym naprawdę, głeboko dla mnie jest ceremonia ślubu?
co znaczy stawać/stać się mężem wybrając tą jedyną współtworząc razem świętą unię.
… nie chcieliśmy z moją ukochaną „wydarzenia”, slubòw jakie znaliśmy
Chcieliśmy własnej prawdy. Chcieliśmy przejścia/ceremonii. Chcieliśmy kokreacji i wszystkich obecnych jako swiatków w naszej wspólnej tam intymności.
Chcieliśmy jakości i głębokiej obecności dla Wszystkich.
Tą ceremonię stworzyliśmy RAZEM.
Wspołtowrzyliśmy ją prowadzeni przez tajemnice/niespodziankę, jaką jest życie samo w sobie. Zaprasiliśmy w pełnym zaufaniu do tego naszych niesamowitych przyjaciół, bliskie nam osoby, najukochańszą rodzinę, naszych rodziców (tych zmarłych też), opiekunów, przewodników…
Współtworząc przestrzeń i pole relacji, które było zasilanę intencją miłości to właśnie miłość prowadziła oraz połączyła nas tam wszystkich.
Miłość, która między mną a Kasią trwa już ponad osiem lat.
Miłość z którą czekaliśmy na ten dzień aż nasze dzieci będą mogły wnieść do tej ceremonii swoją obecność, niewinność i świętość. Czteroletni Saszka, sześcioletnia Inka i 13 letnia Mila.
4 października 2025 roku wydarzyło się coś, co zostanie we mnie/ w nas na zawsze i co nadal integruje w sobie i żywo przeżywamy z moją żoną w codzienności.
Ta decyzja popłynęła z głębi serca. Z intymnosci tej chwili, w ktorej dłonie zadrżały a subtelny wewnętrzny “wstydzioszek”, robiący TO pierwszy raz w tym życiu, uroczo dał się odczuć w moim ciele…
Rozpoznanie tego w sobie i spotkanie się z tym wszystkim tam wtedy, w tych odczuciach … w deklaracji do życia RAZEM przed moją żoną …
To było nasze “love in action” do wzajemnego TAK przez pełnie : ciemność i światło. Let it be! ❤️

Rok 2025. Dzień przed jego końcem zatrzymuję się na moment. Nie po to, by podsumować wszystko…
Tylko po to, by nazwać TO JEDNO i w końcu podzielić się naszą radością, szczęściem i deklaracją z Wami. 👐
Ten rok był dla mnie rokiem decyzji - wyboru na całe życie. To była też moja wewnętrzna podròż, oczyszczenie i wielomiesięczne wsłuchiwania się w siebie. To był rok pytań: czym naprawdę, głeboko dla mnie jest ceremonia ślubu?
co znaczy stawać/stać się mężem wybrając tą jedyną współtworząc razem świętą unię.
… nie chcieliśmy z moją ukochaną „wydarzenia”, slubòw jakie znaliśmy
Chcieliśmy własnej prawdy. Chcieliśmy przejścia/ceremonii. Chcieliśmy kokreacji i wszystkich obecnych jako swiatków w naszej wspólnej tam intymności.
Chcieliśmy jakości i głębokiej obecności dla Wszystkich.
Tą ceremonię stworzyliśmy RAZEM.
Wspołtowrzyliśmy ją prowadzeni przez tajemnice/niespodziankę, jaką jest życie samo w sobie. Zaprasiliśmy w pełnym zaufaniu do tego naszych niesamowitych przyjaciół, bliskie nam osoby, najukochańszą rodzinę, naszych rodziców (tych zmarłych też), opiekunów, przewodników…
Współtworząc przestrzeń i pole relacji, które było zasilanę intencją miłości to właśnie miłość prowadziła oraz połączyła nas tam wszystkich.
Miłość, która między mną a Kasią trwa już ponad osiem lat.
Miłość z którą czekaliśmy na ten dzień aż nasze dzieci będą mogły wnieść do tej ceremonii swoją obecność, niewinność i świętość. Czteroletni Saszka, sześcioletnia Inka i 13 letnia Mila.
4 października 2025 roku wydarzyło się coś, co zostanie we mnie/ w nas na zawsze i co nadal integruje w sobie i żywo przeżywamy z moją żoną w codzienności.
Ta decyzja popłynęła z głębi serca. Z intymnosci tej chwili, w ktorej dłonie zadrżały a subtelny wewnętrzny “wstydzioszek”, robiący TO pierwszy raz w tym życiu, uroczo dał się odczuć w moim ciele…
Rozpoznanie tego w sobie i spotkanie się z tym wszystkim tam wtedy, w tych odczuciach … w deklaracji do życia RAZEM przed moją żoną …
To było nasze “love in action” do wzajemnego TAK przez pełnie : ciemność i światło. Let it be! ❤️

Rok 2025. Dzień przed jego końcem zatrzymuję się na moment. Nie po to, by podsumować wszystko…
Tylko po to, by nazwać TO JEDNO i w końcu podzielić się naszą radością, szczęściem i deklaracją z Wami. 👐
Ten rok był dla mnie rokiem decyzji - wyboru na całe życie. To była też moja wewnętrzna podròż, oczyszczenie i wielomiesięczne wsłuchiwania się w siebie. To był rok pytań: czym naprawdę, głeboko dla mnie jest ceremonia ślubu?
co znaczy stawać/stać się mężem wybrając tą jedyną współtworząc razem świętą unię.
… nie chcieliśmy z moją ukochaną „wydarzenia”, slubòw jakie znaliśmy
Chcieliśmy własnej prawdy. Chcieliśmy przejścia/ceremonii. Chcieliśmy kokreacji i wszystkich obecnych jako swiatków w naszej wspólnej tam intymności.
Chcieliśmy jakości i głębokiej obecności dla Wszystkich.
Tą ceremonię stworzyliśmy RAZEM.
Wspołtowrzyliśmy ją prowadzeni przez tajemnice/niespodziankę, jaką jest życie samo w sobie. Zaprasiliśmy w pełnym zaufaniu do tego naszych niesamowitych przyjaciół, bliskie nam osoby, najukochańszą rodzinę, naszych rodziców (tych zmarłych też), opiekunów, przewodników…
Współtworząc przestrzeń i pole relacji, które było zasilanę intencją miłości to właśnie miłość prowadziła oraz połączyła nas tam wszystkich.
Miłość, która między mną a Kasią trwa już ponad osiem lat.
Miłość z którą czekaliśmy na ten dzień aż nasze dzieci będą mogły wnieść do tej ceremonii swoją obecność, niewinność i świętość. Czteroletni Saszka, sześcioletnia Inka i 13 letnia Mila.
4 października 2025 roku wydarzyło się coś, co zostanie we mnie/ w nas na zawsze i co nadal integruje w sobie i żywo przeżywamy z moją żoną w codzienności.
Ta decyzja popłynęła z głębi serca. Z intymnosci tej chwili, w ktorej dłonie zadrżały a subtelny wewnętrzny “wstydzioszek”, robiący TO pierwszy raz w tym życiu, uroczo dał się odczuć w moim ciele…
Rozpoznanie tego w sobie i spotkanie się z tym wszystkim tam wtedy, w tych odczuciach … w deklaracji do życia RAZEM przed moją żoną …
To było nasze “love in action” do wzajemnego TAK przez pełnie : ciemność i światło. Let it be! ❤️

Rok 2025. Dzień przed jego końcem zatrzymuję się na moment. Nie po to, by podsumować wszystko…
Tylko po to, by nazwać TO JEDNO i w końcu podzielić się naszą radością, szczęściem i deklaracją z Wami. 👐
Ten rok był dla mnie rokiem decyzji - wyboru na całe życie. To była też moja wewnętrzna podròż, oczyszczenie i wielomiesięczne wsłuchiwania się w siebie. To był rok pytań: czym naprawdę, głeboko dla mnie jest ceremonia ślubu?
co znaczy stawać/stać się mężem wybrając tą jedyną współtworząc razem świętą unię.
… nie chcieliśmy z moją ukochaną „wydarzenia”, slubòw jakie znaliśmy
Chcieliśmy własnej prawdy. Chcieliśmy przejścia/ceremonii. Chcieliśmy kokreacji i wszystkich obecnych jako swiatków w naszej wspólnej tam intymności.
Chcieliśmy jakości i głębokiej obecności dla Wszystkich.
Tą ceremonię stworzyliśmy RAZEM.
Wspołtowrzyliśmy ją prowadzeni przez tajemnice/niespodziankę, jaką jest życie samo w sobie. Zaprasiliśmy w pełnym zaufaniu do tego naszych niesamowitych przyjaciół, bliskie nam osoby, najukochańszą rodzinę, naszych rodziców (tych zmarłych też), opiekunów, przewodników…
Współtworząc przestrzeń i pole relacji, które było zasilanę intencją miłości to właśnie miłość prowadziła oraz połączyła nas tam wszystkich.
Miłość, która między mną a Kasią trwa już ponad osiem lat.
Miłość z którą czekaliśmy na ten dzień aż nasze dzieci będą mogły wnieść do tej ceremonii swoją obecność, niewinność i świętość. Czteroletni Saszka, sześcioletnia Inka i 13 letnia Mila.
4 października 2025 roku wydarzyło się coś, co zostanie we mnie/ w nas na zawsze i co nadal integruje w sobie i żywo przeżywamy z moją żoną w codzienności.
Ta decyzja popłynęła z głębi serca. Z intymnosci tej chwili, w ktorej dłonie zadrżały a subtelny wewnętrzny “wstydzioszek”, robiący TO pierwszy raz w tym życiu, uroczo dał się odczuć w moim ciele…
Rozpoznanie tego w sobie i spotkanie się z tym wszystkim tam wtedy, w tych odczuciach … w deklaracji do życia RAZEM przed moją żoną …
To było nasze “love in action” do wzajemnego TAK przez pełnie : ciemność i światło. Let it be! ❤️

Rok 2025. Dzień przed jego końcem zatrzymuję się na moment. Nie po to, by podsumować wszystko…
Tylko po to, by nazwać TO JEDNO i w końcu podzielić się naszą radością, szczęściem i deklaracją z Wami. 👐
Ten rok był dla mnie rokiem decyzji - wyboru na całe życie. To była też moja wewnętrzna podròż, oczyszczenie i wielomiesięczne wsłuchiwania się w siebie. To był rok pytań: czym naprawdę, głeboko dla mnie jest ceremonia ślubu?
co znaczy stawać/stać się mężem wybrając tą jedyną współtworząc razem świętą unię.
… nie chcieliśmy z moją ukochaną „wydarzenia”, slubòw jakie znaliśmy
Chcieliśmy własnej prawdy. Chcieliśmy przejścia/ceremonii. Chcieliśmy kokreacji i wszystkich obecnych jako swiatków w naszej wspólnej tam intymności.
Chcieliśmy jakości i głębokiej obecności dla Wszystkich.
Tą ceremonię stworzyliśmy RAZEM.
Wspołtowrzyliśmy ją prowadzeni przez tajemnice/niespodziankę, jaką jest życie samo w sobie. Zaprasiliśmy w pełnym zaufaniu do tego naszych niesamowitych przyjaciół, bliskie nam osoby, najukochańszą rodzinę, naszych rodziców (tych zmarłych też), opiekunów, przewodników…
Współtworząc przestrzeń i pole relacji, które było zasilanę intencją miłości to właśnie miłość prowadziła oraz połączyła nas tam wszystkich.
Miłość, która między mną a Kasią trwa już ponad osiem lat.
Miłość z którą czekaliśmy na ten dzień aż nasze dzieci będą mogły wnieść do tej ceremonii swoją obecność, niewinność i świętość. Czteroletni Saszka, sześcioletnia Inka i 13 letnia Mila.
4 października 2025 roku wydarzyło się coś, co zostanie we mnie/ w nas na zawsze i co nadal integruje w sobie i żywo przeżywamy z moją żoną w codzienności.
Ta decyzja popłynęła z głębi serca. Z intymnosci tej chwili, w ktorej dłonie zadrżały a subtelny wewnętrzny “wstydzioszek”, robiący TO pierwszy raz w tym życiu, uroczo dał się odczuć w moim ciele…
Rozpoznanie tego w sobie i spotkanie się z tym wszystkim tam wtedy, w tych odczuciach … w deklaracji do życia RAZEM przed moją żoną …
To było nasze “love in action” do wzajemnego TAK przez pełnie : ciemność i światło. Let it be! ❤️

Rok 2025. Dzień przed jego końcem zatrzymuję się na moment. Nie po to, by podsumować wszystko…
Tylko po to, by nazwać TO JEDNO i w końcu podzielić się naszą radością, szczęściem i deklaracją z Wami. 👐
Ten rok był dla mnie rokiem decyzji - wyboru na całe życie. To była też moja wewnętrzna podròż, oczyszczenie i wielomiesięczne wsłuchiwania się w siebie. To był rok pytań: czym naprawdę, głeboko dla mnie jest ceremonia ślubu?
co znaczy stawać/stać się mężem wybrając tą jedyną współtworząc razem świętą unię.
… nie chcieliśmy z moją ukochaną „wydarzenia”, slubòw jakie znaliśmy
Chcieliśmy własnej prawdy. Chcieliśmy przejścia/ceremonii. Chcieliśmy kokreacji i wszystkich obecnych jako swiatków w naszej wspólnej tam intymności.
Chcieliśmy jakości i głębokiej obecności dla Wszystkich.
Tą ceremonię stworzyliśmy RAZEM.
Wspołtowrzyliśmy ją prowadzeni przez tajemnice/niespodziankę, jaką jest życie samo w sobie. Zaprasiliśmy w pełnym zaufaniu do tego naszych niesamowitych przyjaciół, bliskie nam osoby, najukochańszą rodzinę, naszych rodziców (tych zmarłych też), opiekunów, przewodników…
Współtworząc przestrzeń i pole relacji, które było zasilanę intencją miłości to właśnie miłość prowadziła oraz połączyła nas tam wszystkich.
Miłość, która między mną a Kasią trwa już ponad osiem lat.
Miłość z którą czekaliśmy na ten dzień aż nasze dzieci będą mogły wnieść do tej ceremonii swoją obecność, niewinność i świętość. Czteroletni Saszka, sześcioletnia Inka i 13 letnia Mila.
4 października 2025 roku wydarzyło się coś, co zostanie we mnie/ w nas na zawsze i co nadal integruje w sobie i żywo przeżywamy z moją żoną w codzienności.
Ta decyzja popłynęła z głębi serca. Z intymnosci tej chwili, w ktorej dłonie zadrżały a subtelny wewnętrzny “wstydzioszek”, robiący TO pierwszy raz w tym życiu, uroczo dał się odczuć w moim ciele…
Rozpoznanie tego w sobie i spotkanie się z tym wszystkim tam wtedy, w tych odczuciach … w deklaracji do życia RAZEM przed moją żoną …
To było nasze “love in action” do wzajemnego TAK przez pełnie : ciemność i światło. Let it be! ❤️

Rok 2025. Dzień przed jego końcem zatrzymuję się na moment. Nie po to, by podsumować wszystko…
Tylko po to, by nazwać TO JEDNO i w końcu podzielić się naszą radością, szczęściem i deklaracją z Wami. 👐
Ten rok był dla mnie rokiem decyzji - wyboru na całe życie. To była też moja wewnętrzna podròż, oczyszczenie i wielomiesięczne wsłuchiwania się w siebie. To był rok pytań: czym naprawdę, głeboko dla mnie jest ceremonia ślubu?
co znaczy stawać/stać się mężem wybrając tą jedyną współtworząc razem świętą unię.
… nie chcieliśmy z moją ukochaną „wydarzenia”, slubòw jakie znaliśmy
Chcieliśmy własnej prawdy. Chcieliśmy przejścia/ceremonii. Chcieliśmy kokreacji i wszystkich obecnych jako swiatków w naszej wspólnej tam intymności.
Chcieliśmy jakości i głębokiej obecności dla Wszystkich.
Tą ceremonię stworzyliśmy RAZEM.
Wspołtowrzyliśmy ją prowadzeni przez tajemnice/niespodziankę, jaką jest życie samo w sobie. Zaprasiliśmy w pełnym zaufaniu do tego naszych niesamowitych przyjaciół, bliskie nam osoby, najukochańszą rodzinę, naszych rodziców (tych zmarłych też), opiekunów, przewodników…
Współtworząc przestrzeń i pole relacji, które było zasilanę intencją miłości to właśnie miłość prowadziła oraz połączyła nas tam wszystkich.
Miłość, która między mną a Kasią trwa już ponad osiem lat.
Miłość z którą czekaliśmy na ten dzień aż nasze dzieci będą mogły wnieść do tej ceremonii swoją obecność, niewinność i świętość. Czteroletni Saszka, sześcioletnia Inka i 13 letnia Mila.
4 października 2025 roku wydarzyło się coś, co zostanie we mnie/ w nas na zawsze i co nadal integruje w sobie i żywo przeżywamy z moją żoną w codzienności.
Ta decyzja popłynęła z głębi serca. Z intymnosci tej chwili, w ktorej dłonie zadrżały a subtelny wewnętrzny “wstydzioszek”, robiący TO pierwszy raz w tym życiu, uroczo dał się odczuć w moim ciele…
Rozpoznanie tego w sobie i spotkanie się z tym wszystkim tam wtedy, w tych odczuciach … w deklaracji do życia RAZEM przed moją żoną …
To było nasze “love in action” do wzajemnego TAK przez pełnie : ciemność i światło. Let it be! ❤️

Rok 2025. Dzień przed jego końcem zatrzymuję się na moment. Nie po to, by podsumować wszystko…
Tylko po to, by nazwać TO JEDNO i w końcu podzielić się naszą radością, szczęściem i deklaracją z Wami. 👐
Ten rok był dla mnie rokiem decyzji - wyboru na całe życie. To była też moja wewnętrzna podròż, oczyszczenie i wielomiesięczne wsłuchiwania się w siebie. To był rok pytań: czym naprawdę, głeboko dla mnie jest ceremonia ślubu?
co znaczy stawać/stać się mężem wybrając tą jedyną współtworząc razem świętą unię.
… nie chcieliśmy z moją ukochaną „wydarzenia”, slubòw jakie znaliśmy
Chcieliśmy własnej prawdy. Chcieliśmy przejścia/ceremonii. Chcieliśmy kokreacji i wszystkich obecnych jako swiatków w naszej wspólnej tam intymności.
Chcieliśmy jakości i głębokiej obecności dla Wszystkich.
Tą ceremonię stworzyliśmy RAZEM.
Wspołtowrzyliśmy ją prowadzeni przez tajemnice/niespodziankę, jaką jest życie samo w sobie. Zaprasiliśmy w pełnym zaufaniu do tego naszych niesamowitych przyjaciół, bliskie nam osoby, najukochańszą rodzinę, naszych rodziców (tych zmarłych też), opiekunów, przewodników…
Współtworząc przestrzeń i pole relacji, które było zasilanę intencją miłości to właśnie miłość prowadziła oraz połączyła nas tam wszystkich.
Miłość, która między mną a Kasią trwa już ponad osiem lat.
Miłość z którą czekaliśmy na ten dzień aż nasze dzieci będą mogły wnieść do tej ceremonii swoją obecność, niewinność i świętość. Czteroletni Saszka, sześcioletnia Inka i 13 letnia Mila.
4 października 2025 roku wydarzyło się coś, co zostanie we mnie/ w nas na zawsze i co nadal integruje w sobie i żywo przeżywamy z moją żoną w codzienności.
Ta decyzja popłynęła z głębi serca. Z intymnosci tej chwili, w ktorej dłonie zadrżały a subtelny wewnętrzny “wstydzioszek”, robiący TO pierwszy raz w tym życiu, uroczo dał się odczuć w moim ciele…
Rozpoznanie tego w sobie i spotkanie się z tym wszystkim tam wtedy, w tych odczuciach … w deklaracji do życia RAZEM przed moją żoną …
To było nasze “love in action” do wzajemnego TAK przez pełnie : ciemność i światło. Let it be! ❤️

Rok 2025. Dzień przed jego końcem zatrzymuję się na moment. Nie po to, by podsumować wszystko…
Tylko po to, by nazwać TO JEDNO i w końcu podzielić się naszą radością, szczęściem i deklaracją z Wami. 👐
Ten rok był dla mnie rokiem decyzji - wyboru na całe życie. To była też moja wewnętrzna podròż, oczyszczenie i wielomiesięczne wsłuchiwania się w siebie. To był rok pytań: czym naprawdę, głeboko dla mnie jest ceremonia ślubu?
co znaczy stawać/stać się mężem wybrając tą jedyną współtworząc razem świętą unię.
… nie chcieliśmy z moją ukochaną „wydarzenia”, slubòw jakie znaliśmy
Chcieliśmy własnej prawdy. Chcieliśmy przejścia/ceremonii. Chcieliśmy kokreacji i wszystkich obecnych jako swiatków w naszej wspólnej tam intymności.
Chcieliśmy jakości i głębokiej obecności dla Wszystkich.
Tą ceremonię stworzyliśmy RAZEM.
Wspołtowrzyliśmy ją prowadzeni przez tajemnice/niespodziankę, jaką jest życie samo w sobie. Zaprasiliśmy w pełnym zaufaniu do tego naszych niesamowitych przyjaciół, bliskie nam osoby, najukochańszą rodzinę, naszych rodziców (tych zmarłych też), opiekunów, przewodników…
Współtworząc przestrzeń i pole relacji, które było zasilanę intencją miłości to właśnie miłość prowadziła oraz połączyła nas tam wszystkich.
Miłość, która między mną a Kasią trwa już ponad osiem lat.
Miłość z którą czekaliśmy na ten dzień aż nasze dzieci będą mogły wnieść do tej ceremonii swoją obecność, niewinność i świętość. Czteroletni Saszka, sześcioletnia Inka i 13 letnia Mila.
4 października 2025 roku wydarzyło się coś, co zostanie we mnie/ w nas na zawsze i co nadal integruje w sobie i żywo przeżywamy z moją żoną w codzienności.
Ta decyzja popłynęła z głębi serca. Z intymnosci tej chwili, w ktorej dłonie zadrżały a subtelny wewnętrzny “wstydzioszek”, robiący TO pierwszy raz w tym życiu, uroczo dał się odczuć w moim ciele…
Rozpoznanie tego w sobie i spotkanie się z tym wszystkim tam wtedy, w tych odczuciach … w deklaracji do życia RAZEM przed moją żoną …
To było nasze “love in action” do wzajemnego TAK przez pełnie : ciemność i światło. Let it be! ❤️

„Bądź cierpliwy wobec wszystkiego, co w twoim sercu nierozwiązane i spróbuj pokochać same pytania,
jak zamknięte pokoje, jak książki napisane w bardzo obcym języku.
Nie szukaj teraz odpowiedzi,
których nie mógłbyś jeszcze przeżyć.
Bo chodzi o to, by je przeżyć.
Żyj teraz pytaniami.
Może pewnego dnia, daleko w przyszłości,
niepostrzeżenie, wejdziesz w odpowiedź.
Pozwól rzeczom rozwijać się same z siebie,
w zgodzie z ich własnym, cichym rytmem.
Nie popychaj ich naprzód,
nie próbuj przyspieszać tego,
co musi dojrzewać w czasie.”
R. M. Rilke „Listy do młodego poety”
📸 @ovors ✨

„Bądź cierpliwy wobec wszystkiego, co w twoim sercu nierozwiązane i spróbuj pokochać same pytania,
jak zamknięte pokoje, jak książki napisane w bardzo obcym języku.
Nie szukaj teraz odpowiedzi,
których nie mógłbyś jeszcze przeżyć.
Bo chodzi o to, by je przeżyć.
Żyj teraz pytaniami.
Może pewnego dnia, daleko w przyszłości,
niepostrzeżenie, wejdziesz w odpowiedź.
Pozwól rzeczom rozwijać się same z siebie,
w zgodzie z ich własnym, cichym rytmem.
Nie popychaj ich naprzód,
nie próbuj przyspieszać tego,
co musi dojrzewać w czasie.”
R. M. Rilke „Listy do młodego poety”
📸 @ovors ✨
Der Instagram Story Viewer ist ein einfaches Tool, mit dem Sie Instagram Stories, Videos, Fotos oder IGTV heimlich ansehen und speichern können. Mit diesem Service können Sie Inhalte herunterladen und offline genießen, wann immer Sie möchten. Wenn Sie etwas Interessantes auf Instagram finden, das Sie später überprüfen möchten, oder Stories anonym ansehen möchten, ist unser Viewer ideal für Sie. Anonstories bietet eine ausgezeichnete Lösung, um Ihre Identität zu schützen. Instagram hat die Stories-Funktion erstmals im August 2023 eingeführt, die schnell auch von anderen Plattformen übernommen wurde, dank ihres fesselnden, zeitlich begrenzten Formats. Stories ermöglichen es Nutzern, schnelle Updates zu teilen, sei es Fotos, Videos oder Selfies, ergänzt durch Text, Emojis oder Filter, und sind nur 24 Stunden lang sichtbar. Dieser begrenzte Zeitrahmen sorgt für eine hohe Interaktion im Vergleich zu regulären Posts. Heutzutage sind Stories eine der beliebtesten Methoden, um sich in sozialen Medien zu verbinden und zu kommunizieren. Wenn Sie jedoch eine Story ansehen, kann der Ersteller Ihren Namen in seiner Viewer-Liste sehen, was ein Problem für die Privatsphäre sein kann. Was ist, wenn Sie Stories durchsuchen möchten, ohne bemerkt zu werden? Hier wird Anonstories nützlich. Es ermöglicht Ihnen, öffentliche Instagram-Inhalte anzusehen, ohne Ihre Identität preiszugeben. Geben Sie einfach den Benutzernamen des Profils ein, das Sie interessiert, und das Tool zeigt dessen neueste Stories an. Funktionen des Anonstories Viewers: - Anonymes Browsen: Sehen Sie Stories, ohne in der Viewer-Liste zu erscheinen. - Kein Konto erforderlich: Sehen Sie öffentliche Inhalte, ohne ein Instagram-Konto zu erstellen. - Inhalte herunterladen: Speichern Sie beliebige Story-Inhalte direkt auf Ihrem Gerät für die Offline-Nutzung. - Highlights anzeigen: Greifen Sie auf Instagram-Highlights zu, auch über das 24-Stunden-Fenster hinaus. - Repost-Überwachung: Verfolgen Sie Reposts oder Interaktionen bei Stories für persönliche Profile. Einschränkungen: - Dieses Tool funktioniert nur mit öffentlichen Accounts; private Accounts bleiben unzugänglich. Vorteile: - Datenschutzfreundlich: Sehen Sie sich beliebige Instagram-Inhalte an, ohne bemerkt zu werden. - Einfach und unkompliziert: Keine App-Installation oder Registrierung erforderlich. - Exklusive Tools: Laden Sie Inhalte herunter und verwalten Sie sie auf eine Weise, die Instagram nicht bietet.
Behalten Sie Instagram-Updates diskret im Blick, schützen Sie Ihre Privatsphäre und bleiben Sie anonym.
Sehen Sie Profile und Fotos anonym an, ganz einfach mit dem Private Profile Viewer.
Dieses kostenlose Tool ermöglicht es Ihnen, Instagram Stories anonym anzusehen und dabei Ihre Aktivität vor dem Story-Ersteller zu verbergen.
Anonstories ermöglicht es Nutzern, Instagram-Stories anzusehen, ohne den Ersteller zu benachrichtigen.
Funktioniert nahtlos auf iOS, Android, Windows, macOS und modernen Browsern wie Chrome und Safari.
Priorisiert sicheres, anonymes Browsen, ohne Login-Daten zu benötigen.
Nutzer können öffentliche Stories ansehen, indem sie einfach einen Benutzernamen eingeben – kein Konto erforderlich.
Lädt Fotos (JPEG) und Videos (MP4) mühelos herunter.
Der Dienst ist kostenlos nutzbar.
Inhalte von privaten Accounts sind nur für Follower zugänglich.
Dateien sind nur für persönliche oder Bildungszwecke und müssen Urheberrechtsregeln entsprechen.
Geben Sie einen öffentlichen Benutzernamen ein, um Stories anzusehen oder herunterzuladen. Der Dienst generiert direkte Links, um Inhalte lokal zu speichern.